Wieczny wierszem (wiersz)

Fansted

Zabijam się euforią
pisania co rusz nowych wierszy,
a gonią mnie wciąż agonią
bo jestem w tym najlepszy.
Nie uciekam myślami
co zbite w mózgu czekają,
a gonią mnie, szczują psami
i sami szczekają.
Zabijam się w enklawie
dwóch obcych sobie światów,
a gonią mają mnie prawie.
Umieram do stu katów !
Odchodzę z otwartym sercem
nie wierzą że mnie nie ma
i gonią wciąż bo jestem
wieczny wierszem, jak ziemia.

98 X 19

niczego sobie 17 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
393 wyświetlenia
przysłano: 25 pazdziernika 2000

Fansted

43
28 tekstów 1 komentarz
mówią do mnie człowieku ; co to może znaczyć?

Inne teksty autora

Jak Anioł

Fansted, wiersz

Z głową na karabinie

K.K. Baczyński, wiersz klasyka

Ogród

Stanisław Grochowiak, wiersz klasyka

W pejzażu

Józef Czechowicz, wiersz klasyka

Tu też

Fansted, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło