Literatura

Wieczny wierszem (wiersz)

Fansted

Zabijam się euforią
pisania co rusz nowych wierszy,
a gonią mnie wciąż agonią
bo jestem w tym najlepszy.
Nie uciekam myślami
co zbite w mózgu czekają,
a gonią mnie, szczują psami
i sami szczekają.
Zabijam się w enklawie
dwóch obcych sobie światów,
a gonią mają mnie prawie.
Umieram do stu katów !
Odchodzę z otwartym sercem
nie wierzą że mnie nie ma
i gonią wciąż bo jestem
wieczny wierszem, jak ziemia.

98 X 19

niczego sobie 17 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 25 pazdziernika 2000

Inne teksty autora

Jak Anioł
Fansted
Z głową na karabinie
K.K. Baczyński
Ogród
Stanisław Grochowiak
W pejzażu
Józef Czechowicz
Tu też
Fansted
Pan Szatan
Fansted
Z lekkim gazem
Fansted
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca