obłąkani (wiersz)

smokooka

tekst inspirowany japońską metaforyką aktu seksualnego

za kotarą zmysłowych
zbliżających się zmierzchem
zatrzymał czas

 

impuls - to wtedy
sterylność przeistacza się
w przypływ

 

pierwszym muśnięciem purpurowej perły nabrzmiałej oczekiwaniem
niecierpliwie rozchylonymi zębami jadalnego kasztana
orientalny lukier leniwie oblepia rozgorączkowanie
artysty wirtuoza w zapamiętaniu oddanego cielesnej otchłani
sunie nieznośnie błądząc ku płatkom i rzęsom w powadze konduktu
zefirem przytomności rozchyla firanki ukazując błysk okutego stalą

 

to ten impuls gdy
niewinność przeplata się
z wyuzdaniem

 

zawisł w mantrze poza uśpioną a sekundnikiem
by z przyczajenia poszybować pod wiatr
konwulsyjnie przecinając owoc
galopując a raz jak klonu liść opadający wahadłem
nad rozpalonym słońcem

 

to ten impuls gdy
subtelność przegrywa
z wulgarnością

 

dochodzi północ w locie nad wysokim brzegiem
dopasowują rytm spastycznie poszukujący
drżące mięśnie strumyk przenikających się emulsji
przynosi śpiew strunom harfy

 

to ten impuls gdy
świadomość miesza się
z obłędem


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
zieloneciele
zieloneciele 17 lipca 2008, 15:58
oho. to tu było więcej...uuups...
zajawki mnie jakoś zaplątały.
no to już powiem, skoro tam zaczęłam.
za dużo tego. zbyt poplątane na mój gust. coś tam kiedyś liznęłam z tego, ale mimo to trudno jest się mi odnaleźć w tekscie...
muszę wrócić.
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 17 lipca 2008, 17:32
moje ulubione słowo: przeprzymionikowany:(
wszystko jasne... metafory sliczne .. tyle że erotyk powinien budzic trzewia a zmusza do głowienia się.. stanowczo przegadany jak dla mła..
ale nic to jak mawiają stare baby: pan się nie znasz więc śmiało możesz nie brać mojego komentu pod uwagę:)
smokooka
smokooka 17 lipca 2008, 18:48
powiem tylko tyle, że nie każdy numerek musi skończyć się na schodach uniesieniem spódnicy :D i dlatego ten jest dłuuugi :)
zieloneciele
zieloneciele 17 lipca 2008, 20:29
ee, no tyle to my chyba z Grzesiem wiemy, każde z osobna ;)
myśle że dłuższy można opisać krócej.
np.
aaaach...
:D
Marek Dunat
Marek Dunat 17 lipca 2008, 20:42
kurde cielo ? a co Ty taka doswiadczona jesteś ;) ? ja napisze o powyższym teksciku ,że mi się stanowczo zbyt mało podoba jego konstrukcja . o akcji nie bede sie wypowiadał , bo to tylko słowa . ;) a powyższy tekścik mnie zmeczył . po prostu . takie rozgadane, rozteoretyzowane. ja po prostu biorę te refreniki o impulsoorgazmach , a resztę przestrzeni sobie wymyślę po swojemu. ta która pokazałaś jest zbyt rozmamlana i teoretyczna. ufff.
zieloneciele
zieloneciele 17 lipca 2008, 20:53
ja bym wzieła przedostatni refrenik najbardziej.

kurde, Anathemo? nie mogę? a co, dziwi? :D
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 17 lipca 2008, 21:23
Dla mnie - jak większość Twoich wierszy - przeczasownikowane. : P
Rozmazuje się tekst, nie można skupić myśli, bo choć temat zwykle przyciąga wzrok - tutaj staje się obojętny. Na pewno za dużo wszystkiego wlepiłaś w jeden tekst.
488 wyświetleń
przysłano: 17 lipca 2008 (historia)
smokooka

smokooka

48 Warszawa
19 tekstów 112 komentarzy

Inne teksty autora

bezdomni: nadzieje

smokooka, wiersz

jakoś

smokooka, wiersz

... (kijem i marchewką)

smokooka, wiersz

otworzyć umysł

smokooka, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło