wrodzona wada wzroku

szklanka

  

nagminność interpretacji wybiórczych usiadła na mnie

i na was panowie okrakiem naciskając pod tekstem

na przycisk z fobią 

 

rodzaj żeński ułożył się spokojnie w ściągnięte brwi

z wiarą w rozkosznie mądre miny i zbyt proste nosy

profil humanistyczny wydaję się bardziej wiarygodny

nawet lekko ludzki

 

ja też nienawidzę tych podwórek o których się nie krzyczy

plakietek z bladoczerwoną powłoką i kolejnych diet

cud nad wyschniętą kałużą

 

owińmy się ciasno folią kultywując

patriotycznie obskórny detoks żeby polska

była polską matką kochanką mężem

sprzedawcą jajek z niespodzianką

 

podglądnijmy nagą przeszłość

z perspektywy cyfr nazw i znaczeń

posiłkując się zdawkowym dniem dobrym

do niewidzenia

szklanka
szklanka
Wiersz · 6 sierpnia 2008
anonim
anonim
Senor Singer
eee:D mi się podoba! i znów tytuł mnie zmylił;p

· Zgłoś · 18 lat
anonim
Senor Singer
i fajne przejście z dietami:)

· Zgłoś · 18 lat
Michał Domagalski
Teraz daję 'wyśmienity'. Z uzasadnieniem wrócę. Szczególnie dobra (przy pierwszym czytaniu) ta strofoida:

owińmy się ciasno folią kultywując
patriotycznie obskórny detoks żeby polska
była polską matką kochanką mężem
sprzedawcą jajek z niespodzianką

Pozdrawiam!

· Zgłoś · 18 lat
Marek Dunat
tak . po prostu tak .

· Zgłoś · 18 lat
anonim
Michał Krwiak
Nie obraź się Szklanko, ale niestety też nie mogę nic więcej powiedzieć o wierszu, niż to, że jest dobry.

· Zgłoś · 18 lat
szklanka
no trudno .

· Zgłoś · 18 lat
Michał Domagalski
Mam wrażenie, ze w Twoich tekstach jest coraz lepiej. Pojawia się lingwizm (taki rodem z Nowej Fali). Wydobywasz wieloznaczność słów - coraz subtelniej. Wygrywasz także utarte zwroty - nadając im nowych znaczeń. Ten tekst dodaję do ulubionych.
Pozdrawiam!

· Zgłoś · 18 lat