o poranku (wiersz)

Marta Gracz

  

 

moja osobista cisza

na w poły przytomna odsypia na stojąco

 

czas płynie zbyt szybko

kiedy otwieram oczy

 

ktoś dzwoni do drzwi

ekspres skrzypi po raz drugi

 

filiżanki o tej porze są takie same

budzę się po trzeciej

 

sąsiadka nazywa rzeczy po imieniu

nawet nie słyszę z której strony

 

nadbiega nowy dzień

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Zły Miś
Zły Miś 10 sierpnia 2008, 13:11
Całkiem klimatyczne, aczkolwiek momentami może nużyć. Szkoda, że frazy ''sąsiadka nazywa rzeczy po imieniu'' nie wykorzystałaś w lepszy sposób, bo pomysł mógł być ciekawszy.
Kuba Nowakowski
Kuba Nowakowski 10 sierpnia 2008, 21:05
wspomniana fraza, rzeczywiście najlepsza i mogła być lepiej wykorzystana...
jak się tak wczytam, to i "moja osobista cisza" mi się podoba.
Ale, co to za czytanie wiersza tak po kawałku, to nie piernik żeby wyjadać rodzynki.
Zły Miś
Zły Miś 11 sierpnia 2008, 02:14
Racja, przecież wiersz to całość.
Marta Gracz 11 sierpnia 2008, 12:02
kiedy w całości - jest zlane, kiedy na zwrotki - po kawałku...trudno zrozumieć i nadążyć za ludzkimi kaprysami;pozdrawiam
Zły Miś
Zły Miś 11 sierpnia 2008, 13:39
To właśnie w poezji najtrudniejsze - sprostać.
Marek Dunat
Marek Dunat 11 sierpnia 2008, 16:11
i zapis i klimat i pomysł na tak . broni sie również rytm .
648 wyświetleń
przysłano: 10 sierpnia 2008 (historia)

Marta Gracz

47 Rybnik
1 artykuł 4 teksty 2 prace 8 komentarzy

Inne teksty autora

Mistrz i ciotka Hortensja

Marta Gracz, opowiadanie

peruka

Marta Gracz, wiersz

paramour

Marta Gracz, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło