rożniMy (wiersz)

silentenigma

*
Diagnoza
psychoza
podwojona
Katastrofa
on psychiczny
psychiczna ona
Kataklizm
on abnegat
defetystka ona
nic nie dodam

*

Ubezwłasnowolnię dziś wszystkie myśli złe
Zatop się we mnie wypełnij mnie
Obedrzyj z twarzy, bo światłość się dławi
Od zmysłów ze mną odpłyń w Nieznane
Jak przypływ Cię osaczę i porwę z odpływem
Moja wyspa chce śladów twych
Krajobraz feeryczny pod rzęs trzepotem
Zaniemówmy by krzyczeć atomami...

 

*

Jesteśmy księżycowymi sierotami
porzuconymi pod złym progiem
bękartami błekitnej krwi
wśród ludzi złych,

nie tych
odmieńcami namaszczonymi
szarą codziennością
z pasją której innym brak
pragnąc oswoić
sobie świat.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
385 wyświetleń
przysłano: 9 września 2008 (historia)

silentenigma

36 Rzeszów
2 teksty

Inne teksty autora

Ona

silentenigma, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło