Tłumiąc (wiersz)

Łukasz Juszczyk

 

ziemia zafalowała nadmiarem
kroków gdzie serca
ocierają się o piersi
w połączonym erogennym dotyku

 

na chodniku przygniecionym stopami
stopy przygniecione człowiekiem
poruszają się z miejsca na miejsce
nie odrywając wzroku od podłoża

 

z oddali już nacierają
niosąc za sobą
oddech spóźnionego poranka
bez wspomnień

 

w natłoku jałowości
rozmów bez końca
pamiętający dialog bezsłowny
mózg uderza o czaszkę

 


wyśmienity 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marek Dunat
Marek Dunat 12 września 2008, 22:02
ziemia zafalowała nadmiarem
kroków a serca
otarły się o piersi
w połączonym erogennym dotyku


na chodniku tłamszonym stopami
co człowiekiem przygniecione
poruszają się z miejsca na miejsce
nie odrywają wzroku od podłoża


z oddali już nacierają
niosą za sobą
oddech spóźnionego poranka

bez wspomnień
w natłoku jałowości rozmów
bez końca bezsłowny
mózg uderza o czaszkę

tak sie troszke pobawiłem Twoim tekstem, ujednoliciłem czas, pozbyłem sie bezokoliczników i kilku słówek . bez urazy.
ew
ew 14 września 2008, 15:21
tłumiąc wspomnienia pośród tłumu, gdzie można stac się anonimowym - tak to czytam i jestem na tak
estel
estel 14 września 2008, 22:19
"na chodniku przygniecionym stopami
stopy przygniecione człowiekiem" - już choćby te słowa kładą powyższy tekst na półkę wartości na tyle wysoką, że trzeba się wdrapać na paluszki, żeby docenić. Słuszny wiersz Łukasz, mam całkiem podobne odczucia i poczucia spuszczonego wzroku utkwionego w miarowo poruszających się czubkach butów.
hayde
hayde 14 września 2008, 23:20
i znów widzę tekst, jak scenę w filmie. człowiek leży na chodniku - w zasadzie to nie ma pewności czy został pobity, czy zasłabł, czy chciał być inny. może po prostu cierpi, jest jak odtrącony kot. najazd na oczy leżącego, są szeroko otwarte, patrzą przed siebie - przez nogi, które przechodzą, rozmowy, które i tak są nieważne, prowadzą donikąd. ludzie są i odchodzą. jak w życiu...
mogłabym tak dalej sobie myśleć, więc za pobudzenie mojego mózgu do życia, daję wyśmienity. obyś więcej obrazów namalował na wywrocie.
Jasiek Stasiek 15 września 2008, 15:28
"na chodniku przygniecionym stopami
stopy przygniecione człowiekiem"

Jakież to naciski muszą być.... :)
daniel tomczyk
daniel tomczyk 16 września 2008, 09:41
mi się:
"stopy przygniecione człowiekiem"
495 wyświetleń
przysłano: 12 września 2008 (historia)

Łukasz Juszczyk

34 Szuflandia
11 tekstów 81 komentarzy
Interesuje się maniakalnie historią kina i mniej maniakalnie muzyką ale to banał.Jestem domatorem-podróżnikiem.W domu tęsknie za podróżami, w podróży tęsknie za domem. Poza tym robie co chcę bo jeszcze mogę sobie na to pozwolić.

Inne teksty autora

Monstruacja czasami się zdarza

Łukasz Juszczyk, wiersz

z bombą na ramieniu

Łukasz Juszczyk, limeryk

uciekający

Łukasz Juszczyk, wiersz

Że już nie brak

Łukasz Juszczyk, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło