siostrze (wiersz)

annabell123


przecież przyniosłam motyla.
wypuśćmy go przez zakratowane okno
z widokiem na podwórze.

rozłoży skrzydła, odleci. zobaczysz
kolory, nie matową biel z tabliczką
"zakaz wprowadzania zwierząt".

jest obchód - pan doktor odkażony
spirytusem, nie wnosi zarazków,
kwiatów kurwa też nie wolno.

zostawię światło. śmierć podobno omija
jasne sale, nawet w nierentownym
szpitalu, który nie rokuje nadziei


niczego sobie 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
tussilago 12 listopada 2008, 10:50
Pozwól dołączyć więcej światła w tej bezradności.
annabell123
annabell123 12 listopada 2008, 19:13
Elektryczność kosztuje... w szpitalach też...pozdrawiam.
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 13 listopada 2008, 10:48
Ah-a, zaciekawił, podoba mi się. Nie jest najlepszy, ale wpada w pamięć, fajny motyw z motylem.
Marek Dunat
Marek Dunat 13 listopada 2008, 14:23
mhm. motyl jakby pójscie na łatwiznę . ale skoro to pigule ( bardzo lubie to określenie i w moim wykonaniu ma wydźwięk miłosny ):) to puszczamy.
485 wyświetleń
przysłano: 11 listopada 2008 (historia)
annabell123

annabell123

46 pomorskie
34 teksty 182 komentarze

Inne teksty autora

Mokradła mokradła

annabell123, wiersz

Za kresy

annabell123, wiersz

Sklon

annabell123, wiersz

Przeciwbólowość

annabell123, wiersz

Kolebka z mamuną

annabell123, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło