Literatura

wystrugany (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd

kiedy dziadek robił coś
ważnego według jego nieomylności
wszystko schodziło na drugi plan
a reszta schodziła z oczu

babcia udawała że różaniec
ma co najmniej siedem okrążeń
za każdym razem
po jednym grzechu głównym
czekałem na landrynki
i owoce obietnicy
zrobię dla ciebie wszystko

sadzając na zydelku
świeżo wyłuskanym z topoli
zaszczepił mnie słowami

rzeczy myślą jak ludzie
którzy je dopieszczają
najczęściej własną dupą

kiedy klapniesz pamiętaj
taborety chcą być czymś
więcej niż miejscem
do przysiadania


wyśmienity 4 głosy
Konkurs „Rytuały kobiet”
Opisz jeden z kobiecych rytuałów i zdobądź rewolucyjne książki!

Wywrota.pl Wywrota.pl

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
motyla noga 30 stycznia 2009, 07:47
zydelek chyba sprawia się, a nie wyłuskuje, ale to szczegół, bo i tak się kłamie w miejscu przysiadania
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 30 stycznia 2009, 08:04
w wierszu można i wyłuskać,a z tym kłamstwem to nie wiem o co chodzi:((
Jacek
Jacek 30 stycznia 2009, 09:45
Zaskakujesz mnie Grzesiu pomysłowością : ) Kończą Ci się kiedyś pomysły?: ) też nie wiem o co chodzi z rzeczonym kłamstwem.

"rzeczy myślą jak ludzie
którzy je dopieszczają
najczęściej własną dupą" Absolutna racja : )

Ja Ci nie będę mówił co źle, bo bym się musiał wczytywać i wczytywać...może bym coś znalazł, ale nie chce mi się szczerze mówiąc : )
tussilago 30 stycznia 2009, 12:25
Mnie to też, Grzesiek, zawsze zaskakuje... idziesz z workiem przez dni i rozsypujesz nam wiersze (a górą jednocześnie napełniasz worek). Szczerze powiedziawszy, każdego dnia najpierw rozglądam się za Twoim nowym. Po tytule próbuję sobie odgadnąć, o czym on. I zostawiam na deser, zawsze pyszny. I zawsze moje wyobrażenia gdzieś zupełnie indziej, niż Twoje myśli. A wielkość Twojego pisania w tym, że wszystkie wiersze na wysokim poziomie. Ok, dość tego. Jaca jakoś tak mnie sprowokował.
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 30 stycznia 2009, 14:37
ech żadna to tajemnica... piszę pierwszy wers a potem już leci samo:)
motyla noga 31 stycznia 2009, 01:31
skromność cnotą chłopięcia?
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 31 stycznia 2009, 08:43
nie o cnoty chodzi a o prawdy...
3EYE
3EYE 31 stycznia 2009, 13:01
taborety chcą być czymś
więcej niż miejscem
do przysiadania

dobry tekst, lubię takie gdy autor oddaje się wspomnieniom, najzwyklejszym, prostota ma w sobie najwięcej poezji. i to by było na tyle ^^
bronek z obidzy
bronek z obidzy 31 stycznia 2009, 16:08
Jak jaca wyżej zaznaczył,pewnie przez wzgląd że to Twoje "Ja Ci nie będę mówił co źle, bo bym się musiał wczytywać i wczytywać...może bym coś znalazł, ale nie chce mi się szczerze mówiąc : )ale ja mogę,powiedz mi Grzesiek co schodziło dziadkowi z oczu jak wszystko było na drugim planie,co ma wspólnego odmawianie różańca z grzechami głównymi i jaki powód miał dziadek aby zaczepiać dziecko tematami raczej przeznaczonymi dla starszych filozofów,na koniec zydelek to nie orzeszek
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 31 stycznia 2009, 16:36
Bronku poezja to nie rozprawka naukowa i skróty myślowe dopuszczalne bardzo:
więc ludzie schodzili mu z drogi.. a dlaczego? a się domyśl
co ma wspólnego odmawianie różańca z grzechami głównymi?!?! bosz a slyszałeś o pokucie? ileż to ludzie wyklepali zdrowasiek za pokutę?! bosz Bronku weź no nie osłabiaj mnie i tym bardziej siebie:((((
a jaki powódł miał dziadek by przekazać swą mądrość życiową wnukowi? pewnie się dowiesz jak dziadkiem będziesz.
co do wyłuskania zydelka z topoli uyważam to za bardzo trafną metaforę jeśli wiesz co to takiego
pozdrawiam mało serdecznie
takacija 2 lutego 2009, 01:10
podobno wiersz sam się bronić powinien, ale

dziś prawdziwych poetów już nie ma
bo czy warto wywrotą się tłuc
dawne życie i zarwana scena
smoła z serca płynąca i płuc
Michał Domagalski
Michał Domagalski 2 lutego 2009, 09:46
No Grześ. Ten tekst jest wart uwagi. Ze wszech miar. Od początku do końca. I zakończenie świetne.
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 2 lutego 2009, 10:46
takacija ty coś chcesz ode mnie? jeśli uważasz że dziś prawdziwych poetów już nie ma to po ki czytasz moje niepoezje?!
a widząc że masz talent rymotwórczy upraszam o twoje poezje
takacija 3 lutego 2009, 00:27
niczego, kompletnie..no może czasem uśmiech za podpowiedź i za żartobliwe (czasem wierszowane) komentarze, ale widzę stracone poczucie humoru, bo się wyrażasz
przysłano: 30 stycznia 2009 (historia)

Inne teksty autora

nie wierz w nie wiersze
Grzesiek z nick-ąd
piosenka niedokończona
Grzesiek z nick-ąd
wiersz na okoliczność
Grzesiek z nick-ąd
makatka wypłoszona
Grzesiek z nick-ąd
Poupadani
Grzesiek z nick-ąd
nikt nikomu niczego
Grzesiek z nick-ąd
stąd do Werony
Grzesiek z nick-ąd
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca