20 lat Wywroty

Ka (wiersz)

kolorowsza

Ka jest jak wicher

 

 

 

tyle mam wielkich słów

na początku języka

wystarczy otworzyć usta

by wypełniły się śpiewem

  

na aksamicie mojej skóry

tworzą się obrazy dziwne ciepłe

kołyszą mnie przez chwilę

by zniknąć o wschodzie

bardzo dalekim

 

rozmazuję się na szybie bezwstydnie

jaskrawa tak że zajrzeć w oczy

i umrzeć zasłuchanym w myśli

co brzmiały 

 

i wybrzmiała nowa czasoprzestrzeń
w niej czekam na pomyślny wiatr
co poniesie przez fale
wiecznie nienasycone
w urojoną przystań
 


483 wyświetlenia
przysłano: 12 marca 2009 (historia)
kolorowsza

kolorowsza

29 lat miasto wron
12 tekstów 41 komentarzy
muzyk szaleniec, niepoeta.

Inne teksty autora

więzi

kolorowsza, wiersz

procesy

kolorowsza, wiersz

zasłona

kolorowsza, wiersz

o Bucie Artysty

kolorowsza, wiersz

autoportret bezsilny

kolorowsza, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło