Anonim (wiersz)

Szczygi

Spójrz na mnie – jestem przecież twoim cieniem
Usłysz mnie – zamieniam się w ciche brzmienie
Szepce twoje imię stawiam swoje obok
Lecz na nic zdaje się ten monolog
Bo zawsze się mijamy w błędnym marszu
Tak jest było i będzie od samego startu
Jesteś wycięta z innej kolorowej gazety
Ja tymczasem z brukowca wycięty
Może mamy jakieś wspólne części
Literka po literce jak w liście szaleńczym
Osobno wycięte podoklejane przy sobie
Ten list to anonim, o nas nikt się nie dowie… 



Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
modliszqa
modliszqa 17 kwietnia 2009, 18:52
szepcę :-) , trudno mi usłyszeć cienia szept, ale skłonna jestem uwierzyć, że istnieje :)
cień jest nierozłączny więc mijanie jest trudnym manewrem, a skoro są szepty, to on niemy nie jest ...... dalej nie wnikam, bo wyjdzie, że chamką jestem :( a to tylko taka analiza logiczna :D
Jarosław Jabrzemski
Jarosław Jabrzemski 18 kwietnia 2009, 00:18
Zastosowałbym większy rozmiar czcionki, by uplasować tekst w konwencji manifestu; oczywiście anonimowego.

spójrz na mnie ja jestem nieodłącznym cieniem
spostrzeżesz pokornie zamienię się w brzmienie
szepcę twoje imię stawiam swoje obok
buduję dialogi powstaje monolog
zawsze się mijamy w nierytmicznym marszu
kolejność na mecie znana jest od startu
ty jesteś wyrwana z wykwintnej winiety
a ja niestarannie z brukowca wycięty
jeżeli odszukamy jakieś wspólne części
litera z literą jak w liście szaleńczym
osobno wycięte posklejane sobie
utworzą anonim i nikt się nie dowie

A teraz pyk!
Do sztambucha.
Szczygi
Szczygi 19 kwietnia 2009, 18:19
:) No Panie Jarosławie! Muszę powiedzieć, że podoba mi się to co Pan zrobił z mojej próby literackiej :) Stawiam pierwsze kroki, więc dobrze zobaczyć jak powinno to wyglądać. Nie mogę jednak wprowadzić Pana zmian bo to nie byłoby w pełni autorskie prawda?
annabell123
annabell123 19 kwietnia 2009, 21:19
Hmm...hmmm...
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 21 kwietnia 2009, 11:36
E... to raczej nie jest to.
estel
estel 21 kwietnia 2009, 14:07
Joł. Taki hip hop, poezja kiepska.
"Może mamy jakieś wspólne części"? Taaaa.
Kliner Ka.
Kliner Ka. 16 sierpnia 2009, 15:47
Jak na osobę która stawia pierwsze kroki nie jest źle.A lepiej być może z czasem.Niczego sobie minus.Pozdro.
Szczygi
Szczygi 22 sierpnia 2009, 11:02
dzięki ;) bo czasem prawda i szaleństwo nie idą w parze moi drodzy...brak logiki
Kliner Ka.
Kliner Ka. 15 pazdziernika 2009, 13:49
tak bywa też.
490 wyświetleń
przysłano: 17 kwietnia 2009 (historia)
Szczygi

Szczygi

34 Mława/Gdańsk
10 tekstów 24 komentarze
Chciałbym być odważny i pokorny jednocześnie. Jednak równowagi tej nie sposób mi utrzymać. Czasami milczę, kiedy trzeba krzyczeć i krzyczę, gdy należy milczeć :/

Inne teksty autora

Bohater drugiego planu

Szczygi, opowiadanie

Tato

Szczygi, wiersz

Skojarzenia

Szczygi, wiersz

Wierność sitarzysty

Szczygi, wiersz

Duchowy manifest

Szczygi, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło