Pogrzeb Stanisława (wiersz)

Tomasz Wrona


Na twardych ramionach wynieśli z kostnicy;
Choć złodziej, ma pogrzeb w niedzielę.
On z naszej dzielnicy, on z naszej ulicy;
Jak wiele mi ukradł, niewiele.

Gdy stary już był to kradł ze starości,
I dawno ma już wybaczone.
Gdy był jeszcze młody, to kradł, bo z młodości,
I dawno jest już rozgrzeszone.

A kto miał mu za złe, przebacza teraz,
I w geście pamięci, niezgrabnie,
Wiązankę ściska, pilnuje portfela,
Choć Staszek w niedzielę nie kradnie.

Na twardych ramionach i wielkiego ducha;
Choć złodziej, nie będzie ksiądz szydzić.
Jedynie wnuczek, od ucha do ucha;
Już dziadka nie będzie się wstydzić




dobry 14 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
452 wyświetlenia
przysłano: 22 września 1999

Tomasz Wrona

49 Mińsk Mazowiecki
21 tekstów

Inne teksty autora

Jest czas jeszcze

Tomasz Wrona, wiersz

Kazimierz Polak

Tomasz Wrona, wiersz

Natalia

Tomasz Wrona, wiersz

List do Kingi

Tomasz Wrona, wiersz

Złoty sznurek

Tomasz Wrona, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło