Fryderyk (wiersz)

Mariusz

Śmiem się śmiać jednak

Wracam do statecznego strumienia


Nierzadko ktoś pukał i wołał

Błagał czasem

Za chwilę

dostałem linijką po rękach


Za często nie wychylam się zza rogu

Chyba że

muzyka z pozytywki uszy mi zatka


Kropla deszczu spadła z dachu

Bezradnie

machałem rękami

Rower zaprowadził na skrzyżowanie

I kazał wybierać gdzie dalej


Wiadro stało bez ruchu

Nalałem

dwa litry krwi i szklankę wody

Dokładnie mieszając

Rozprowadziłem po posadzce


Zachorowałem

na brak zahamowań

Nauczyłem się

obrywać guziki z zeszłorocznych swetrów

 

Zadzwoniłem

Powiedziałaś że wszystko się kończy

Kiedyś

nie rozpłaczę się.

 


niczego sobie 5 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
teo 18 września 2009, 20:25
brakuję mi ciut spójni, przez to wydaje się wiersz chaotyczny chociaż gdzieś w tle czuć jakiś przebłysk.
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 18 września 2009, 21:58
Mariuszu, a myślałeś o innej wersyfikacji i podziałach? bo masz dla mnie bardzo dobry tekst ale ciurkiem te wszystkie czynności nie dają się jakoś ogarnąć.
Mariusz 19 września 2009, 09:00
spróbuje to zmienić, dziękuję za radę:)
Mariusz 19 września 2009, 09:05
mam nadzieje że teraz jest bardziej przejrzysty
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 19 września 2009, 11:48
nadal bardzo czynnościowy ale dla mnie dużo lepszy. tu jest dziania się na więcej niż jeden tekst Mariuszu. zastanawia mnie wprowadzenie czasu teraźniejszego na zmianę z przeszłym. bardzo dobrze mi się to czyta i nie wiem, czy to nie jest pomysł na całość. tylko, że taka żonglerka, w tak treściwym tekście mogłaby czytelnika ogłuszyć. wg. mnie można jeszcze nad Fryderykiem się pochylić, ale ja na tak i czekam na więcej. jakieś uzasadnienie wielkich liter?
Mariusz 19 września 2009, 12:44
dziękuje Kasiu, a wielkie litery użyłem, aby podkreślić to co najważniejsze w tym wierszu, na pewno sporo się w nim dzieje rzeczywiście może trochę za dużo, jeszcze raz dziękuję za pożyteczne rady i pozdrawiam:)
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 21 września 2009, 21:00
jak mówi teo, również nie widzę szczególnej spójności pomiędzy fragmentami i jeszcze to wiadro krwi. nie da się zrobić makabrycznego tekstu bez krwi? ;)
Mariusz 21 września 2009, 22:04
hm, jeśli pisze się o śmierci to ciężko bez krwi, chociaż rzeczywiście krew jest tendencyjna.:)
tomasz 25 września 2009, 10:18
jednak najgorzej nie ma. jak dla mnie jest wartosc w tym wierszu. na tak jestem
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 25 września 2009, 16:10
A mnie się to wiadro krwi podoba
491 wyświetleń
przysłano: 18 września 2009 (historia)

Mariusz

31 Mińsk Mazowiecki
9 tekstów 20 komentarzy

Inne teksty autora


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło