Zimny bal (wiersz)

Theodave

 

mały Helios miał przyjęcie

podarunków dostał wiele

na przyjęciu zawitali

wszyscy jego przyjaciele

 

Chrystus dał mu lśniące gwoździe

Waju kocyk ofiarował

Bastet piękne kocie oczy

młot depresji Thor darował

 

teraz słońce ma zabawę

gwoździe wbija przez koc nocy

młotem trafia w moją głowę

w mroku błyszczą jego oczy

 

problem w tym że od miesięcy

ta zabawa nie ma końca

więc o zakończenie balu

modlę się do Boga Ojca

 

Boże Ojcze racz powstrzymać

swoje dziecię gorejące

zabierz kocyk Heliosowi

niech nad ziemię wzejdzie słońce


wyśmienity– 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 10 stycznia 2010, 21:53
jak na moje, to na przyjęcie - e nie - u. gwoździe wbija przez koc nocy - !!! ; Boże Ojcze racz powstrzymać/ swoje dziecię gorejące - !!!. czekam na więcej. tytuł może można by podusić.
Kliner Ka.
Kliner Ka. 13 stycznia 2010, 00:52
bdb.
xxx 15 stycznia 2010, 13:33
ja też czekam na więcej bo ten tekst tylko mnie nakręcił:) pozdrawiam
585 wyświetleń
przysłano: 10 stycznia 2010 (historia)
Theodave

Theodave

29 Toruń
26 tekstów 37 komentarzy

Inne teksty autora

Udawanie

Theodave, wiersz

Starówka

Theodave, wiersz

Poza zasięgiem

Theodave, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło