tamtego lata
byłaś ze mną
słoneczna pani
w pół szeptu i westchnienia
wśród upojnej zieleni
oczu twoich
szukałem zapomnienia
a ty dumnie
nosiłaś piegi
na twarzy malowane
słońcem zazdrosnym
o każde moje spojrzenie
i wiatru muśnięcie
tamtego lata
deszcz nie padał
wcale
Słoneczna pani
Adam Polański
Adam Polański
Wiersz
·
18 stycznia 2010
-
Justyna D. Barańskakolego, tekst ci ukradli. to pewno ci sami Ruscy, którzy mi blok wywieźli na Syberię.· Zgłoś · 15 lat -
Kasia Czyżewskaproszę spróbować ponownie bo mamy biało· Zgłoś · 15 lat -
Dominika Ciechanowiczchyba, że to jakiś alternatywny rodzaj poezji· Zgłoś · 15 lat -
Adam Polańskitaaa... ruskich maszyn pełno dookoła :)· Zgłoś · 15 lat -
Anonimowy UżytkownikTo ''wcale'' totalnie wybiło mnie z nastroju... nie da się tego czymś zamienić? :)· Zgłoś · 15 lat -
Anonimowy Użytkownikhmm...· Zgłoś · 15 lat -
Kasia Czyżewskaa gdyby tak zatrzymać się nad zapisem...? myśl jest ładnie ujęta - po wielokroć ale tu subtelnie i malarsko. zastanowiłabym się nad "słońcem zazdrosnym" - może warto jakoś inaczej nazwać i zostawić tę słoneczność rzeczonej Pani?· Zgłoś · 15 lat -
Kasia Czyżewskaautorze... wypowiesz że się?zostaje tak?· Zgłoś · 15 lat -
Dominika Ciechanowiczteraz Ruscy autora wynieśli, no nie mogę· Zgłoś · 15 lat -
Kasia CzyżewskaRuscy nie Ruscy niech się nam autor dalej objawia.· Zgłoś · 15 lat