Erotyk odległy (wiersz)

born

 

pod powiekami smukłe migotanie
dłoni szczebiot twych włosów drążący
słuch snu i bicie serc
jednoczesnie czytane
opuszkami wskazujących palców świadectwa
jedności podzielnej przez różnicę
w arytmetyce przyszłości
której ostatecznym wynikiem jest numer
wybranego wspólnie nieba...
... i tylko dzwonek telefonu potrafi zerwać oddzielne sny
... i tylko jednoczesne noce choć
w niejednoczesnych łóżkach dają
namiastkę dotyku erotyka
dwa tysiące kilometrów strachu o siłę
snu

niczego sobie 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 21 stycznia 2010, 10:26
witam. ś - w jednocześnie. powrócę. początek mnie nie zachęca, koniec mnie przyciąga.
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 22 stycznia 2010, 18:32
witaj raz jeszcze. prawdopodobnie spiętrzenie figur stanowi dla mnie problem. subtelność rozmywa się w wyliczeniu niemal anatomicznym. nie ma także miejsca na oddech - wielokropek przynosi i oddech i tą część tekstu, gdzie wyobraźnia ma miejsce. sama pointa dla mnie bardzo dobra. czulsza niż najczulsze szczebioty. ( jednocześnie/jedności/jednoczesne/ niejednoczesnych - ?)
born
born 23 stycznia 2010, 04:15
dzięki za wnikliwość... miało tak być... co do nawiasu - sposób zaklinania rzeczywistości, zaczerpnięty brzydko, bo od Goebbelsa - jednak w przetwarzaniu intencji w realność trudno znaleźć lepszego mistrza.
Tommy Gun
Tommy Gun 23 stycznia 2010, 17:10
Mnie pasuje. Ja tu widzę te figur jako elementy całości i te elementy mogą się gryźć, a figury się nie gryzą zbytnio.
Ty dajosz, Born!

Czółko!
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 25 stycznia 2010, 19:50
rozumiem. początek nadal mnie jednak zawiesza.
Latte
Latte 27 stycznia 2010, 09:35
Koniec naprawdę dobry,

jakbyś z początku pozbył się migotania, drżący , nieładnej metafory słuch snu, bicia serc, opuszków ( można dostać migotania) palców świadectwa, moim zdaniem wiersz by zyskał. Szkoda, tego wiersza, te oczywistości wymienione powyżej naprawdę mu szkodą.
born
born 28 stycznia 2010, 02:37
a ja radzę nie nabierać się na wszystkie pozorne przerzutnie - wtedy widać więcej... właśnie dlatego lubię to pisać... zaś koniec jest dobry tylko emocjonalnie - coś mi w nim jeszcze brakuje warsztatowo - ale nie przejmujmy się - ten tekst ma dopiero 3 lata. Z wiekiem dojrzeje (miejmy nadzieję).
1 114 wyświetleń
przysłano: 21 stycznia 2010 (historia)
born

born

41 Scunthorpe
7 tekstów 117 komentarzy

Inne teksty autora

O jeden za daleko?

born, wiersz

posmak sumienia

born, wiersz

nauka mówienia

born, wiersz

po nocy

born, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło