Tapczan (wiersz)

Kalaf

Zaśmiał się znów głosem przepitym z opowieści Don siedzących

Wyparskał dość cicho o gościach z przed chwili coś niemiłego i zamilkł

Nie długo tak milczał  z ucisku zakwiczał i rozdarł się najmniej spodziewany

Myślał ze może ktoś się nim zajmie bo własnie został oblany

Niestety na darmo się prężył i skrzypiał

Na darmo zapadał i strzępił

Za swe humory  tapczan teraz siedzi w graciarni upchnięty


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 14 kwietnia 2010, 17:12
rymy ...proszę:( one szkodzą. wybitnie. bo wyobrażenia niezwykłe. i dobór. zapomniałam, że czytam o meblu. widziałam człowieka. do pracy koniecznie.
544 wyświetlenia
przysłano: 9 kwietnia 2010 (historia)
Kalaf

Kalaf

26 Jelenia Góra
2 teksty 1 komentarz
szybciej robię i mowie niż myślę konsekwencje tego zapijam rapem , rysowaniem lub wódką

Inne teksty autora

***

Kalaf, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło