cóż (wiersz)

Latte

wzbudziłaś  żal nad kwaśnym mlekiem,
a było już tak niefrasobliwie.
codziennie wschodził świat,
wieczór miał kolor krystalicznego granatu.
 
posłańcy nie przynosili niepokoju.
mleczarz od dawna tutaj nie zagląda,
może zmarł bezużytecznie.
 
rozbiłaś  szkodę na blacie stołu,
klei się od zwierzeń.
tylko ja - nie umiem
posprzątać nieistnienia.
 


dobry 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Kuba Nowakowski
Kuba Nowakowski 4 czerwca 2010, 21:04
cóż...
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 8 czerwca 2010, 12:45
Bardzo...hmmm... lirycznie. Może to dziwny komentarz, ale teraz to różnie bywa z liryką w liryce.
1 056 wyświetleń
przysłano: 31 maja 2010 (historia)
Latte

Małgorzata Cyprysiak Latte

10 stamtąd
150 tekstów 2009 komentarzy
kawka

Inne teksty autora

migawki z wyobraźni

Latte, wiersz

w linii prostej

Latte, wiersz

oś czasu

Latte, wiersz

manowce

Latte, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło