na boga (wiersz)

kresowiak

nie wyginaj rybakom wioseł, póki brną

w śliskie ryby oddając ramiona tym wiosłom,
nie zataczaj drwalowi ręki, kiedy tnie,
choć i drzewa i ręce nigdy nie odrosną,
 
nie każ palić malarzom sztalug, póki dłoń
po tekturze się ślizga z malutkim ołówkiem,
chociaż ewę maluje w ubraniu, jak wpada
nie przez węża ale za długą sznurówkę,
 
nie ucinaj przemowy obrońcom, gdy na skroń
to jedyna dla nich przeciw włóczni tarcza,
chociaż chroni on tego co skroni ze sto
może przebić a i sto mu nie wystarcza
 
ale trzymaj ich w ryzach, choć miękką masz dłoń
i poczekaj na czasy dla śmierci najprostsze,
kiedy myszom i ludziom zabierze się głos,
a sosny się wyrżnie w pień tępym ostrzem

dobry+ 8 głosów
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 26 lipca 2010, 00:35
hm... nie czuję się do końca przekonana do tego, co przedstawia tekst, ale... ale podobają mi się namalowane obrazy, zwłaszcza z wpadką Ewy ;) zwróć jednak jeszcze raz uwagę na interpunkcję: stosuj ją poprawnie albo nie używaj wcale, trzeba być konsekwentnym, nawet jeśli to tekst do boga/Boga.

no i tak, wszystko jest nieuniknione.
Kuba Nowakowski
Kuba Nowakowski 26 lipca 2010, 16:47
czekam na następne
kresowiak
kresowiak 31 lipca 2010, 19:14
Justyno, przecież przecinki są tam gdzie powinny, a tam gdzie ich nie ma na końcu wersu, jest przerzutnia
estel
estel 2 sierpnia 2010, 11:26
O! A mi się podoba. Na początku się nie mogłam przekonać do tych rozkazów, ale "na boga" upoważnia do takiej formy. To wiersz zdecydowanie przemyślany, obrazy są spójne i konsekwentne, myszy, ludzie, ryby w tle, ścinane drzewa. Jest dobrze.
Nataniel Berg
Nataniel Berg 3 sierpnia 2010, 02:04
I nikt Cię nie opitolił za rymy co osobiście mnie cieszy, bo dyskusja o to zawsze mnie mierzi... :) Co do bycia konsekwentnym to ja się nie zgadzam. Byc konsekwentnym w twórczości to trzymać się ram. Trzymac się ram to trzymać się zasad, wytycznych. trzymać się wytycznych to byc rzemieślnikiem a nie artystą. Tak- te cholerne kropki i kreski mi uciekaja. Tak, olewam to.

Ale chłopie- trudny wiersz napisaleś. Moja recenzentka mówiła mi, że dobry wiersz to taki do którego sie wraca, żeby go zrozumieć. No to wierz mi, że wracam i słucham co napisałes z otwarta buzią i wcale mnie to nie dyskredytuje a raczej nobilituje Ciebie.

Dlatego najwyzsza nota. Bo jest boski. I żyje...:)
Marcin B
Marcin B 3 sierpnia 2010, 03:33
Zainteresował mnie ten wiersz i to, co chciałeś nim przekazać. Nie rozumiem w pełni końcówki, ale coś tam udało mi się wyczytać z poprzednich strof i jest to ciekawe, do tego sprawnie uporałeś się z formą, nie skaziłeś utworu banałem, jaki mógł wyniknąc z rymów. To wszystko na plus.
kresowiak
kresowiak 3 sierpnia 2010, 13:28
dziękuję wszystkim za komentarze, tylko mała uwaga (wiem, nick zobowiązuje, ale) - jestem ONA :)
Krystian T.
Krystian T. 3 sierpnia 2010, 18:49
JESZCE NIE RAZ POWRÓCĘ :)
Nataniel Berg
Nataniel Berg 4 sierpnia 2010, 19:58
Ty ONA, Mithril On... Ciekawy dziś mam tu dzień.... :) Tak czy inaczej- nadal wracam... :)
882 wyświetlenia
przysłano: 24 lipca 2010 (historia)
kresowiak

kresowiak

26 Przemyśl/Kraków
13 artykułów 26 tekstów 142 komentarze
Zasłużeni dla serwisu

Inne teksty autora

często na chleb

kresowiak, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło