* * * (wiersz)

Czarna Boni

Pan mój pisze wiersze
Jestem jego światłem, tak mówi,
gdy rozmazuje moją krew na białych stronach swoich poematów
uśmiecham się
przez białe zęby
i czerwonymi wargami
i wyłuskane z ud chcę mu dać największe natchnienie
Opowiadam mu o przyszłości
On tylko się śmieje
I pali papierosy
A potem mówi: Idź spać kochanie

Nad kominkiem wieszam
Wycinki z kolorowych magazynów
bo nie mam zdjęć a tak bardzo chcę zachować przeszłość...


niczego sobie 12 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
607 wyświetleń
przysłano: 21 stycznia 2001

Czarna Boni

36
16 tekstów 30 komentarzy
Jest we mnie kilku ludzi i czasami nie wiem, którym aktualnie jestem.

Inne teksty autora

Na temat banału

Czarna Boni, opowiadanie

* * *

czarna boni, wiersz

BEZKONTROLOWOŚĆ SIEBIEMNIE

czarna boni, wiersz

* * *

czarna boni, wiersz

* * *

Czarna Boni, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło