Osobisty Słowacki

Voyteq Hieronymus de Borkovsky

poznałem go
mijaliśmy się podczas niewyspanych spacerów
gdzieś między toaletą personelu a gabinetem ordynatorki –
pacjent zwany Juliuszem Słowackim był łatwo rozpoznawalny
wiedzieliśmy że po powrocie z Paryża
rozpędził zblazowanych romantyków
a Andrzeja Towiańskiego zamknął w komórce na szczotki pod schodami
co prawda mówili iż niejaka madame Bécu
uczyniła zeń niewolnika łańcuchowego
a jego samego ułożyła do snu w pościeli stepowych mohił 
tymczasem on władców liry i przedcerkiewnych regimentarzy pieśni oczekiwał tutaj
zza przyćmionych szyb wypatrywał Wernyhory 
przecież króla dzwonów łatwo przegapić
nie ma runicznego tatuażu na dłoniach
a tylu podobnych co parę minut
wysiada na pobliskim przystanku ze zlikwidowanych dawno tramwajów

 

pielęgniarka o imieniu Salomea
robiąc mu sztuczny zastrzyk z prawdziwych dziewięciu dni
rzekła
Rycerze błądzą po drodze,
Ja sama na słowo przychodzę -
- Darujcie - ja biała, ot trochę szalona...
Gdzieś pośrzodku Duma Boża,
Krwią Chrystusa purpurowa,
Na salamandry w płomieniu,
Na Pliniuszowe bajeczki
Zaklina
Myśl i mentes obrócić.

po czym
otarła jego brunatną twarz
ołowianym ręcznikiem
gniewu
 

Voyteq Hieronymus de Borkovsky
Voyteq Hieronymus de Borkovsky
Wiersz · 29 listopada 2010
anonim
anonim
Anonimowy Użytkownik
To bardziej proza poetycka, ale kupuję!

· Zgłoś · 15 lat
anonim
Anonimowy Użytkownik
...otarła jego twarz ołowianym ręcznikiem gniewu..." świetna metafora. Świetny tekst.:)

· Zgłoś · 15 lat
Justyna D. Barańska
mohił-mogił?

Marzena napisała o prozie poetyckiej, a ja sobie myślę nawet dalej od samej poezji. Widać, że opowiadać lubisz, może spróbuj z dłuższą formą?

· Zgłoś · 15 lat
Voyteq Hieronymus de Borkovsky
Droga Justyno...! tak, chodziło mi o wyraz"mohił". Tak jest w "Śnie srebrnym Salomei"....

· Zgłoś · 15 lat
Justyna D. Barańska
wolę się upewnić, bo z klawiaturą to różnie bywa.

· Zgłoś · 15 lat
Alex Reed
Bardzo erudycyjny tekst.

· Zgłoś · 15 lat