Sklon (wiersz)

annabell123

Napisz, że Twój listopad to wielokrotny
samobójca. Rzuca się ze wszystkich stron,
a najbardziej z dachu; prosto pod nogi.

 

Nie ufaj takim miejscom, są jak ludzie
- bezwzględnie przemijalni. Tylko psa
stać na luksus: byle łańcuch
daje poczucie przynależności. Do kogoś.

 

Powiedz, że nie ma wyjścia, że musisz
dostosować się do kalendarza. Tak robią ptaki,
odlatują, by nie zamoknąć na śmierć.
Nic nie chroni przed deszczem, a skrzyżowane
palce tylko trudniej wepchnąć do gardła.
Niedobrze.

 

Jest nas już kilka, każda bliżej zimy. 


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
ew
ew 11 grudnia 2010, 16:38
druga strofą mnie zabiłaś, kurcze! wrócę tu jeszcze, jak przetrawię tę przynależność. ale to chyba potrwa, bo wbiła się ta strofa we mnie jak mało kiedy.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 18 grudnia 2010, 09:45
1) literówka w tytule
2) listopad dobrze zagospodarowany, o co coraz trudniej wśród tych wszystkich jesiennych tekstów; tylko czemu przejście między 1 a 2 strofą stanowi taką przepaść? rozważam, że to może to rzucanie się listopada i miejsca, w które spadł.
3) do kogoś - wcale nie jest takie potrzebne, samoistnie wybrzmiewa

generalnie jestem na "tak"
annabell123
annabell123 18 grudnia 2010, 20:15
Ew, zmartwychwstań :)))

Justyna:
1. Nie, to nie literówka, to SKLON.
2.Tak, to miejsca w które spada listopad.
3. Mozliwe ze niepotrzebne.
estel
estel 18 grudnia 2010, 23:12
Oho! Dobry wiersz przeczytałam. Wiersz mocny w swojej bezsilności. Rzeczywiście, skonfrontowani z niektórymi okolicznościami, wcale się od siebie nie różnimy.
ew
ew 19 grudnia 2010, 15:22
fajnie jest wracać, gdy się wie, że można będzie przeczytać kolejny raz taki wiersz. wiersz, który powoduje dreszcze. przemijalność ludzi, którym nie należy ufać, nie należy a mimo wszystko zaufanie samo galopuje w ich stronę, z wieczną nadzieją, że tym razem nie zawiodą. poczucie przynależności jak ogromna chęć akceptacji, chęć poczucia czyjegoś ramienia. i jeszcze te skrzyżowane palce.. spointowane słowem "niedobrze". kurcze, annabell.. chylę czoła.
annabell123
annabell123 19 grudnia 2010, 21:32
Dziekuję bardzo. Strasznie się cieszę, że się podoba, tym bardziej, że na innym portalu zarzucono mi wytarte rekwizyty typu listopad, samobójca, pies i ptaki. Wiem, że te słowa "odsłużyły swoje" w poezji, ale chciałam nadać im trochę inne brzmienie. Wciąż próbuję, raz źle, raz jeszcze gorzej. :))

I chciałam podziękować administracji, za tak szybką interwencję w sprawie moich kłopotów z logowaniem. Bardzo dziękuję.
ew
ew 28 grudnia 2010, 17:22
wciąż fajnie jest tu wracać
812 wyświetleń
przysłano: 8 grudnia 2010 (historia)
annabell123

annabell123

46 pomorskie
34 teksty 182 komentarze

Inne teksty autora

Mokradła mokradła

annabell123, wiersz

Za kresy

annabell123, wiersz

Przeciwbólowość

annabell123, wiersz

Kolebka z mamuną

annabell123, wiersz

NIEDOPATRZONA

annabell123, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło