obraz na całe zło (wiersz)

Stonoga

kupiłam ten obraz
żeby już więcej nie wbijać wzroku w ścianę


i pomyśleć że tyle kwadransów
uśmiechów wrzasków oddechów
pamięta ta ściana


tylko co z tym potem robić
ani to zachwycające ani namacalne
wchodzi i wychodzi kiedy chce
nie sprząta po sobie
w głowie tylko namiesza

teraz już wszystko w porządku
jedynie wieczorami wciąż to samo
wbity w ścianę mały zbrodniarz
i obraz
wstrząśnięty podłogą 


wyśmienity– 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Krystian T.
Krystian T. 30 stycznia 2011, 21:57
trochę bym go okroił:

kupiłam żeby już więcej nie wbijać wzroku w ścianę

i pomyśleć że pamięta tyle kwadransów
uśmiechów wrzasków oddechów

teraz już wszystko w porządku
jedynie wieczorami wciąż to samo
wbity w ścianę mały zbrodniarz
wstrząśnięty podłogą

w 3 wersie pomyśleĆ.

ja to tak widzę, ale to ja. autorka niech zrobi, co zechce.
Stonoga
Stonoga 30 stycznia 2011, 22:12
Tylko że to całkowicie zmieniłoby treść ;)
Zostawiam tak jak jest, jedynie poprawiam na "ć".
Dziękuję za komentarz i przeczytanie.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 4 lutego 2011, 16:24
kurcze, już w tej trzeciej strofie zaczyna się rozmywać sens, za dużo robi się tej bezosobowości, kiedy początkowo idziemy pod rękę z konkretami. bo to nie wiadomo, czy osoba, która pamięta przez pamięć nie może codziennych czynności odbyć czy to raczej osobnik, którego się wspomina to straszny leń. obstaję przy pierwszej, bo po co innego byłby ten obraz, jeśli nie zakryć czegoś, co rozprasza.

nie wiem tylko czemu ta podłoga tak trzęsie, tzn. mieszkając na Śląsku potrafię sobie wyobrazić sytuacje, kiedy mi się mieszkanie trzęsie, ale wątpię, żeby to się kryło za obrazem trzęsienia podłogi. bo mogło się coś zatrząś u podstaw i ten obraz zmusić, żeby trochę tych wspomnień uchylił, tylko skąd ten wstrząs.

jak dla mnie trzeba by go poprawić, żeby na główną poszedł.
ew
ew 5 lutego 2011, 19:16
a ja myślę, ze jest lekko przegadany, ciekawie zaczynasz, ale gubi się to potem w natłoku słów.
ew
ew 5 lutego 2011, 19:18
ale nawet jak nic z tym przegadaniem nie zrobisz, to i tak jestem na tak, mały zbrodniarz wstrząśnięty podłogą - obok tego się nie da przejść obojętnie.
estel
estel 9 lutego 2011, 19:41
Zgodzę się z Justyną, że na przełomie strof drugiej i trzeciej trochę za bardzo obracasz sens, przerzucając się z przedmiotu na podmiot. Jednak za pomysł zapisania relacji, pewności i niepewności i solidne zakończenie należy się uznanie.
711 wyświetleń
przysłano: 29 stycznia 2011 (historia)
Stonoga

Stonoga

31 z Wielkopolski;)
2 teksty 14 komentarzy

Inne teksty autora

autoportret do włosów

Czerwonica, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło