Po ciszy (wiersz)

NathirPasza

wypytam dokładnie
każdego świerszcza każdą piędź ziemi
o rytm kołysanki słowa brud

 

wybiorę do ostatniego
każdy oddech wszystkie dreszcze
z moich żeber pełnych namiętności
wypuszczę latawce szeptu
z każdej kropli krwi uwolnię czystą moc tworzenia
chwil intymnych i zapomnienia ułamki zatracenia

 

sam się obwołam sobą
jak obwiniam o brak burz u podnóża poduszek
i w toń falujących głów z dziesiątego piętra oddam
odłamki marnego istnienia

 

niczego mi już nie będzie brak prócz drabiny
świętych i toastu z myślą o zapomnianych
po chwilach ciszy rozpalę ogniska
cisnę w nie wszystkim czego nie strawił poprzedni płomień


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
olivia 14 marca 2011, 21:22
sam się obwołam sobą - ciekawe sformułowanie w kontekście tożsamości
po chwilach ciszy rozpalę ogniska/cisnę w nie wszystkim czego nie strawił poprzedni płomień - mocne.

Tylko druga strofa zaburza mi odbiór, spłyca go. Ale pewnie to subiektywizm.
NathirPasza
NathirPasza 20 marca 2011, 19:25
To pierwszy po krótkiej przerwie. Tym bardziej cieszę się, że Ci się spodobało.
Druga strofa może być lekko przerysowana - przyznaję ;) .
ew
ew 21 marca 2011, 17:57
tworzenia - zatracenia - celowo Ci sę rymło?
NathirPasza
NathirPasza 21 marca 2011, 23:22
Niom. Lubię jak jest odrobinę chaotycznie.
estel
estel 22 marca 2011, 11:25
O! Dobry wiersz przeczytałam.
sam się obwołam sobą - człowiek tu całe życie próbuje się zdefiniować a jak mu się w końcu ta sztuka uda, to się okazuje, że nikogo to nie obchodzi. I wtedy człowiek taki staje na dachu wieżowca i nikt, absolutnie nikt nie podejrzewa nawet, że on tam stoi i podejmuje decyzję o życiu, a nawet jeśli decyzja ta będzie jednak decyzją o nieżyciu to dalej - nikogo to nie obejdzie. I właściwie to jest dla mnie esencją wiersza; słowa przed wspomnianym wersem czytam jak uzasadnienie obwołania, poszukiwania istoty. I tam trochę przesadziłeś z tymi żebrami pełnymi namiętności - sam wiesz, jak to brzmi, trochę kulawo, prawda? Jednak to kulawo nie psuje wiersza.
estel
estel 22 marca 2011, 11:27
A jeszcze chciałam powiedzieć, że brak burz u podnóża poduszek to jest chyba to, co mnie od samego rana dziś dręczy, chyba tych słów szukałam. To dziękuję za podsunięcie. ;)
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 22 marca 2011, 19:47
no tak, bo z jednej strony trafia w estetykę, jaka mi najbardziej odpowiada, z drugiej nawet i bez tego trzeb stwierdzić, że teksty płynie - i ten rym też temu sprzyja.
NathirPasza
NathirPasza 24 marca 2011, 11:46
Estel, Justyno

Dzięki. Miło czytać pozytywne opinie.

Co do "żeber i latawców" - trochę kiczowato - przyznaję. Ale jak same zauważyłyście, nie zabija to wiersza. ufff.... ;) Co zrobić? Kiczowaty ze mnie kolo :p
670 wyświetleń
przysłano: 14 marca 2011 (historia)
NathirPasza

NathirPasza

32 Miasto Doznań
1 artykuł 33 teksty 111 komentarzy

Inne teksty autora

Przełęcze

NathirPasza, wiersz

Figury

NathirPasza, wiersz

Impresja II

NathirPasza, wiersz

Prawdziwa sztuka

NathirPasza, wiersz

Sąd ostateczny

NathirPasza, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło