Zima (wiersz)

Renata Urbańczyk( Saferna)

O,zimo sroga niepojęta
Pokryta puchem śniegu.
Wszystkie skwery,ulice
Posłane taflą lodu.
....Tam pod mostem
Leży człowiek zmarznięty.
Układa się do snu,
Zamyka swe powieki,
Marzy,że jest w niebie...
U Pana Boga za piecem.
Lecz nie jest to sen,
To rzeczywistość dzisiejsza.
Dziś nie ma tego człowieka,
Bo się Pan ulitował...
Nad nim i wezwał
Do krainy szczęścia.
........Te słowa powstały na skutek srogiej zimy,gdzie ludzie bezdomni marznęli i ginęli z powodu zamarznięcia Kęty 23.02.2006 r.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 1 kwietnia 2011, 21:17
Nie, nie, nie.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 3 kwietnia 2011, 21:07
Co to za szalona interpunkcja?
Rozumiem, że tekst dotyczy tragedii, ale nie ma on wartości estetycznych, jest słabo napisany.
483 wyświetlenia
przysłano: 1 kwietnia 2011 (historia)

Renata Urbańczyk( Saferna)

57 Kęty
1 tekst 1 komentarz
Nie poprawna romantyczka,lubiąca również pływać kajakiem,jeździć rowerem i na rolkach,oraz turystykę pieszą i górską.


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło