Znikąd donikąd (wiersz)

Artymowicz anDUCH

 

 

                                                                  dla Oksany,

                                                                  bo siedziała tu cały czas
                                                                  i nie przeszkadzała

 

 

 

ser dojrzewa na dachach, dnieje, wyrzucam i skracam

moje sitio, kości układam w pedantyczną kupkę,

krew
jak wachlarz
jak wachlarz odciągany od twarzy
obcą dłonią

 

magdzie śni się ogromna drabina –

na dnie można kupić widokówki

reszty nie pamięta

 

ja leżę jak ucho w mokrym trawniku –

podbiegnie suka

pożre

tak to się zazwyczaj kończy

 

po drugiej stronie

głowy

mały chłopczyk kopiąc kłębek –

 

rozwija ciężki horyzont

 

 

 

                                                                   1/2 kwi 11


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 9 kwietnia 2011, 18:47
to taki surrealizm na granicy bajek ("Więc kruk w kantaty; skoro pysk rozdziawił, // Ser wypadł, lis go porwał i kruka zostawił.") i snu, a może to po prostu miesza się na wizji i jest tylko jeden horyzont, w obrębie którego musimy przemycić wszystkie swoje ja?
fajny tekst.
Artymowicz anDUCH
Artymowicz anDUCH 14 kwietnia 2011, 10:28
Myślę, że celnie - piszesz - Otwarcie wiersza jest jednak odwołaniem do świata jak najbardziej realnego (Pinczów). i tak - potem jest ta spirala - która prowadzi do Twojego ostatniego spostrzeżenia. Dziekuję Ci za uwagę i dialog.
835 wyświetleń
przysłano: 2 kwietnia 2011 (historia)
Artymowicz anDUCH

Artymowicz anDUCH

35 Będzin
47 tekstów 166 komentarzy
http://www.youtube.com/watch?v=CgMCfi4HhyA gram oddech mówię oddech śpiewam oddech myślę oddech wywracam oddech wybaczam oddech milczę oddech piszę http://www.youtube.com/watch?v=wjxef8AfVQg&feature=related

Inne teksty autora

CESARZ

Artymowicz anDUCH, wiersz

Omo - Omino xxx

Artymowicz anDUCH, wiersz

Panie proszą panów

Artymowicz anDUCH, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło