system (wiersz)

anhelus

rozwarciami wsypujesz się do ust

wyobrażam sobie kierunek ucieczki

unieruchomionymi palcami otwierasz

komory pompują nachodzę tobą

ociekam myślami czarno-białymi

jak prześcieradło leżące na drodze


zdradzasz moje zmysły z kulturą

jakiej pozazdrościłby niejeden

ekscentryczny popdziwak umiejscowiony

w fotelu z ludzkich odcisków wyśmiewający

infantylnie swojego chlebodawcę

 

mam na imię jak ty nie pamiętam dnia

swoich narodzin zjadam odpady pełen

wiary że po śmierci też zapomnę  


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
estel
estel 27 lipca 2011, 16:44
popdziwak - bardzo ładne słowo

Chciałabym, żeby to ode mnie w moim życiu zależało, czy system jest strukturą, czy może jest sposobem, żeby struktury te obchodzić. I o ile w pojedynkę można się systemowi przeciwstawić, o tyle najmniejsza choćby zależność i obecność innych jednostek skazuje na funkcjonowanie w sprzężeniach. A w sprzężeniach wszystko toczy się tym samym schematem. Czy wobec tego miłość jest schematem i wszyscy jesteśmy tacy sami?

Popraw proszę brakujące ogonki. Jeśli o mnie chodzi to jestem za wierszem.
596 wyświetleń
przysłano: 15 lipca 2011 (historia)
anhelus

anhelus

41 Międzyczas
61 tekstów 411 komentarzy

Inne teksty autora

pluszaki z zapałkami

anhelus, wiersz

niekwestionowany

anhelus, wiersz

siarczysta ulewa

anhelus, wiersz

kwiat arktyki

anhelus, wiersz

mentalna fizjologia

anhelus, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło