love or "love"? (wiersz)

Vero Jack

Miłość oczami "artystki", próbującej odnaleźć ją we współczesnym świecie nostalgicznych podróży w Krainie Studentów i sztuki, gdzie akt dla mężczyzny to cycki, a związek dłuższy niż miesiąc jest zbyt „mainstreamowy”.

                        Wszyscy                              jesteśmy

             wieszczami swoich serc        i ciał. To my wybieramy

          barwę  atramentu  i   dzieła.    od   nas  zależy ilość wersów;

      długość. Każdy posiada pióro, ale nie  każdy  posiada  dostęp do

    wszystkich     serc.   Nie    dorabiajmy   zatem  kluczy   dla     tych,

   którzy nie  potrafią    tego   docenić. Co  jeśli  atrament  z   ich   piór

   spłynie    ze  stalówki  do   serca?  W  miarę  szybko  rozejdzie się

     po całym ciele. Dla jednych będzie to jedynie chwila namiętności,

        dla   niektórych  będzie  źródłem  refleksji, w kolejnych wpłynie

              niczym  kropla  nadziei.  Ale to   już   indywidualność

                           każdego    człowieka,    na    którą

                                       wpływ   ma   tylko

                                                Poeta


dobry 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 7 pazdziernika 2011, 21:56
Ładne serce, ale dydaktyzm, wiara w misję poety, klucze przy sercach, namiętności itd. zestaw, który w komplecie idzie prosto w banał.

PS Nie wiem, gdzie studiujesz, ale nie wszyscy panowie studenci są tacy źli. Generalizowanie jest rzeczą paskudną.
Radosław Kolago
Radosław Kolago 7 pazdziernika 2011, 22:12
No, ja nie jestem taki zły! A mainstream bywa też fajny :)

Od siebie pragnę zauważyć: przypomina mi Apolinaire'a, forma jest dość przyjemna, ale jak Justyna, uważam, że trochę zbyt dużo znalazło się tutaj informacji przekazanych wprost, truizmów.

Osobiście nie nadużywałbym wyrażeń typu "Artystka" tudzież "Poeta", uważam je za dość pretensjonalne i...napuszone, w kontekście tego, że chyba nie nam decydować, czy tymi artystami i poetami jesteśmy, czy nie.

Ja się mogę ewentualnie przyznać, że jestem grafomanem :)
Vero Jack
Vero Jack 7 pazdziernika 2011, 22:47
Droga Justyno, studiuję filologię polską i komunikację społeczną, aczkolwiek nie mam nic do zarzucenia kolegom z roku (zarówno z jednego jak i drugiego kierunku). Z drugiej strony, bytuję z nimi na co dzień i znam pogląd większości z nich na otaczający świat.

Fakt, że uogólnienie było niejako ohydne, aczkolwiek mogę wyjaśnić to w sposób następujący, opierając się o genezę wiersza: Napisałam go pod wpływem silnych emocji, związanych z utratą osoby, która rozkochując mnie w sobie, liczyła wyłącznie na rodzaj miłości typu Sexus (z tym, że bez zakochania).

Radku, tak myślałam, że ktoś "doczepi się" do przesadności tudzież "sztucznoty" tych określeń. Musiałeś to być akurat Ty! :) aczkolwiek... wiersz pokazuje, że każdy ma w sobie coś z poety, ponieważ praktycznie sam może ustalić jaka przyszłość będzie mu pisana. Kogo pokocha, z kim się będzie kochał... A co się tyczy artystki, trochę zajęło mi "składanie" serduszka, więc - mimo iż pompatycznie - pozwolę nazwać się w tym wypadku artystką. Ponadto artyści są wrażliwi na piękno. Just like me...

Dziękuję Wam obu za komentarz. Ponieważ jestem tu od niedawna, z biegiem czasu - mam nadzieję - jeszcze się nauczę :)
Radosław Kolago
Radosław Kolago 7 pazdziernika 2011, 22:52
Och, jestem zmuszony nie zgodzić się ze stwierdzeniem, iż każdy w całości decyduje o swoim losie. Cytując Szekspira: "Biada podrzędnym istotom, gdy wchodzą pomiędzy ostrza potężnych szermierzy."

Pozdrawiam Cię serdecznie :)
poem
poem 7 pazdziernika 2011, 23:56
www.youtube.com/watch?v=sCesz_R12iM

nie przepuszczę żadnej okazji żeby to wrzucić
Radosław Kolago
Radosław Kolago 8 pazdziernika 2011, 01:41
Znakomite POSUNIĘCIE.
Wiktor Smol
Wiktor Smol 8 pazdziernika 2011, 09:15
Ten "afro kolektyw" to zupełnie nie moje klimaty, nawet ich słowa lecą takim banałem jakie słyszę codziennie na klatce ze schodami, na przystanku, itd..

Wiersz Autorki przy pierwszym czytaniu skojarzył mi podobnie jak Radosławowi Kolago.
Takich serduszek, motyli i kwiatuszków, to w Internecie jest całe mnóstwo.
Sztuka?
Jeśli tak, to jaka?

Pozdrawiam
Vero Jack
Vero Jack 8 pazdziernika 2011, 21:17
Radku, oczywiście, że nie w całości, ale jednak po części tak.

Poem: www.youtube.com/watch?v=zzWoFb7LfTI that's my answer. Tylko głosem kobiety.

Wiktor: "(...) zbliżamy się ku sztuce całkowicie nowej, która wobec znanego nam dotychczas malarstwa będzie tym, czym muzyka jest wobec literatury.
Będzie to malarstwo czyste, tak samo jak muzyka jest czystą literaturą."
Guillaume Apollinaire

Nie jestem pewna czy Radek interpretował wiersz czy zajawkę. W wierszu nie mówię o sobie, skądże. Zgrozą byłoby zresztą utożsamianie autora wiersza z podmiotem lirycznym. A użycie wyrazu "Artystka" w zajawce, wytłumaczyłam wcześniej.

Jaka sztuka? Kaligram, ot co.
poem
poem 16 pazdziernika 2011, 10:16
Obawiam się Wiktorze, że kompletnie nie złapałeś ironii w utworze Afro Kolektywu. Zdarza się i tak.
Usunięto 1 komentarz
572 wyświetlenia
przysłano: 7 pazdziernika 2011 (historia)
Vero Jack

Vero Jack

27 Poznań
4 teksty 1 nagranie 8 komentarzy
Staram się tworzyć wokół siebie teatr znakomitej gry, gdzie kurtynę opuszcza się niechętnie.

Inne teksty autora

Samotność

Vero Jack, wiersz

Trening przed olimpiadą

Vero Jack, wiersz

mein Märchen

Vero Jack, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło