Reminiscencja (wiersz)

Wiktor Smol

Nadchodzi ten czas, kiedy paradoksalnie poprawia się pamięć.

 

 

przedzierał się przez grądy

gubił tropy w oparach łąg

sam w końcu zbłądził

a kiedy dotarł do brzezin

wydarł drzewu duszę

i na niej powiesił

całą prawdę

zabrał gdzieś hen

pośród śpiewu ptaków

i szelestu listowia

kołysząc się w takt

stygnących rzek aort i żył

 

brzoza w swej giętkości

pochyliła się łagodnie

on przeciwnie – zesztywniał

zszedł w fioletach wrzosowisk


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 26 pazdziernika 2011, 19:27
Akurat sobie czytam Foucault i tak mi się pomyślało po tytule - o jaki zbieg okoliczności! ale jednak nie :P
Wiktor Smol
Wiktor Smol 26 pazdziernika 2011, 19:46
Nie, to nie on. Ten mój, to przyjaciel. Jego imieniem jest nazwana jedna z galerii. Dość dawno to było, a jednak...
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 28 pazdziernika 2011, 00:50
Jeśli dobrze interpretuję tekst, to cóż... współczuję. Strasznie trudno pisać o tego typu sprawach, kiedy wydarzają się w najbliższym otoczeniu. Choć nie mogę wskazać żadnego konkretu, to w moim odbiorze jest to tekst przeciętny.
Wiktor Smol
Wiktor Smol 28 pazdziernika 2011, 07:54
Justyno, jeśli potrafisz wskazać <żadnego konkretu> to Twój komentarz ... do wiersz uważam za przeciętny. Tyle.
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 30 pazdziernika 2011, 11:43
Język znów wydaje mi się zupełnie bezbarwny, stosujesz mocno już zużyte frazy; "śpiew ptaków", "szelest listowia" - przez to tekst staje się zupełnie płaski, nie ma szans zatrzymać czytelnika.

Ten tekst nawet nie jest przeciętny. Jest nieciekawy i bardzo kiepsko napisany.
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 30 pazdziernika 2011, 21:32
Radzę nauczyć się panować nad emocjami, Wiktorze. Jestem już dość mocno zmęczona i zirytowana Twoim manifestującym się na każdym kroku brakiem kultury osobistej.

Zadaniem opiekunów jest komentowanie tekstów. Robimy to w zgodzie z własnym gustem i przekonaniami. Absolutnie nie ma potrzeby zgadzania się z nami, zapewniam, że wszyscy jesteśmy tu otwarci na merytoryczną dyskusję.

"to jest mój tekst i mam prawo używać w nim środków, które moim zdaniem oddają klimat" - oczywiście, że masz do tego prawo. Skoro, jak rozumiem, nie interesuje Cię zdanie odbiorcy, to może zamieszczaj teksty bez autoryzacji. Wszyscy zaoszczędzimy sobie niesmaku.
Wiktor Smol
Wiktor Smol 30 pazdziernika 2011, 22:06
pod płaszczykiem fałszywej kultury można wiele przemycić i opluć kogo się chce, prawda, i wmówić oplutemu, ze deszcz pada lub sam się opluł.
Rad nie przyjmuję, zwłaszcza tych, które niczego nie wnoszą. Mogę być chamem, ale uwierz, mam oczy i widzę i mam odwagą mówić to co myślę i mam nadzieję, że Wywrota to nie partia wodzowska.Drugi raz słyszę, że nie panuję nad emocjami. Zdawało mi się, że publikuję na portalu literackim, a nie psychologicznym. Czyżbym się mylił?
Do poprawy smaku można dodać przypraw lub mnie wywalić z tego miejsca.

Opiekun powinien wykazać się starannością i jednoznacznie wskazać dlaczego komentowany lub odrzucony tekst został tak, a nie inaczej potraktowany. A nie jakieś bla bla bla i po sprawie.
Usunięto 1 komentarz
744 wyświetlenia
przysłano: 26 pazdziernika 2011 (historia)
Wiktor Smol

Wiktor Smol

Polska
3 artykuły 107 tekstów 19 prac 403 komentarze

Inne teksty autora

Rzecz idzie o święty spokój

Wiktor Smol, wiersz

Przecina je pamięć kamieni, i moja

Wiktor Smol, opowiadanie

Wiersz pisany powabnie

Wiktor Smol, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło