*** (Nie mam cienia) (wiersz)

Wojciech Giedrys

Kultura masowa, unifikacja, manekiny, człowiek - świat, te wszystkie pojęcia i zestawienia są zawarte w tym tekście. Człowiek masowy, telewizja, a także przechodzenie w chłodną postać manekina.

Nie mam cienia
sprawdzałem wielokrotnie
próbowałem go wywołać oddechem słowami
zabrakło mi go
jego twarzy bez uśmiechów
zębów oczu
jego dłoni bez linii papilarnych
zabrakło mi jego milczenia
bycia aniołem stróżem
który nie pyta nie sądzi
nie osądza

Jestem plasteliną
w której czyste dziecko swoim
sterylnym oddechem
wypolerowanymi oczyma
ugniata figurkę bez rączek
i pociąga obciętym paznokciem
usta w kształcie doskonałego łuku
takiego jak mama uczyła
pokazywała
powtarzała

Jestem kamieniem
w który biją tysiące dłut
w każdym miejscu
na ławce w parku w kolejce po gazetę
w autobusie w sposobie
ziewania

A z brzuchów manekinów
wyrywam słowa usta
wyciągam spojrzenia
wszystkie dotykam smakuję
przytulam do policzka
czuję
czerwone serce
w czerwonym atłasowym otoku

A później odrywam im palce
wyłupuję oczy
ściągam ubrania
liżę dekolty
przygryzam lekko zarysowane sutki
na końcu zawsze
patrzę w miejsce pomiędzy nogami
już nie dziwię się że tam nic nie ma
wiem że i tego nie ma nigdy
w kadrze






dobry 15 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
602 wyświetlenia
przysłano: 27 lutego 2001

Wojciech Giedrys

39
4 teksty
student filologii polskiej

Inne teksty autora

Oglądanie dziennika

Wojciech Giedrys, wiersz

Jestem

Wojciech Giedrys, wiersz

Dwa teatry Szaniawskiego

Wojciech Giedrys, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło