[Oczywiście przylegam]
I
Osobiście podpisuję pisane/niepisane umowy.
Bezwiednie, choć na jawie. świadom/nie...
Skinieniem głowy wyrażam lunatyczną akceptację.
Bez mrugnięcia okiem obieram kurs prawo/
lewo ?
staję się pijakiem, aktorzyną, liderem,
głupcem (inne)
tak w nieskończoność.
P F
Zaczynam temu ufać _ | _
II
| Podobnie jak matczynym wskazaniom |
| A. Bezradnie opuszczam oczy pełne żalu |
| B. Zawsze znajdują miejsce w moim sercu |
| C. Trudno się sprzeciwić |
| D. Nie mogę w to uwierz |
| Odpowiedź: V |
ja tutaj widzę zbiór odrzutów, nie konceptów. (bo zdaje się, że wszystkie już gdzieś u Ciebie czytałem)
mógłbym docenić pomysł, poszukać nawet polemiki z takimi czepialskimi osobnikami jak ja,
ale naprawdę, z tego powyżej nie powinieneś przenigdy próbować zrobić wierszy i nie ma tutaj żadnej polemiki. jak już musisz, weź sobie po każdym z tych zdań i zrób z nich osobny wiersz.