milczy skowyt (wiersz)

serwatka w proszku

kolega, co patrzeć się tylko potrafi

 

rozmawiają nasze domy
krzyczą przecznicami
pęknięciami ulic


rozmawiają nasze ręce
chłoną się na centymetry
szepcą o chłodzie i wietrze

z namaszczeniem rozmawiają nasze oczy
wzrok nam wybrzmiewa pogańską przysięgą
nabożeństwem obrazu lecz na wieczność
cisza zaklęła nasze usta

i nie rozmawiają nasze usta
samogłoski wdały się w romans
z przecinkami a spółgłoski obraziły się
na świat zostały w książkach jak głos
zawstydzony w krtani
dłubie butem


dobry 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Voyteq Hieronymus de Borkovsky
Mowa pozawerbalna bywa najgłosniejsza i najbardziej nadziana znaczeniami...
serwatka w proszku 2 kwietnia 2012, 18:26
otóż to, otóż to... zarazem jest najmniej zobowiązująca i "za słówka się łapać" nawet nie można
749 wyświetleń
przysłano: 29 marca 2012 (historia)

serwatka w proszku

9 stąd
7 tekstów 10 komentarzy

Inne teksty autora

wieczorne zastyganie

serwatka w proszku, wiersz

chodniczanka myślna

serwatka w proszku, wiersz

biegi latarniowe

serwatka w proszku, wiersz

spacierz

serwatka w proszku, wiersz

notatki

serwatka w proszku, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło