kriksos (wiersz)

Jarosław Baprawski

 

kiedyś marzyłem o obcych lądach
świat wydawał się niczym łupina

zostawiła mnie jedna odeszła druga
na pograniczu upadku i nędzy
wykrzyczałem

mea culpa

zajebane ulicznice
wielkomiejskie paparuchy
gdy wasze matki bujały się z wódą nad meliną
malowałem wam tęsknotę za domem
za tym ojcem de facto
noszącym imię
dominik

i umierałem
ze zgrają przybłędów
ich ból ciągle mnie drażnił

z każdą ciszą było mnie mniej
więc wróciłem do domu
zagrzałem wody

obmyłem stopy wrogom

 


fatalny 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
562 wyświetlenia
przysłano: 20 sierpnia 2012 (historia)
Jarosław Baprawski

Jarosław Baprawski

48 z ludu nie z lodu
415 tekstów 315 komentarzy

Inne teksty autora

I cool

Jarosław Baprawski, wiersz

Mery Lou

Jarosław Baprawski, wiersz

z zeznań Baprawskiego

Jarosław Baprawski, wiersz

z zeznań Baprawskiego

Jarosław Baprawski, wiersz

Mery Lou

Jarosław Baprawski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło