Jestem (wiersz)

Wojciech Giedrys

Kobieta, kobieta, kobieta i cała przestrzeń, kobieta i mężczyzna, rodzeństwo, rodzice, kobieta i cały świat. Bardzo kobiecy tekst.
Jestem

Nie potrafię siebie powiedzieć
miałam matkę szorstką
jak suche jabłko
ojca który zarost swój na talerzu
podawał na obiad
opowiadał o wojnie
kilka opowieści o mazowieckich
babach skurczonych od światła
na ścianie narysował
baby pruskie i powtarzał matce
zimnej jak kamień
że ma takie same piersi

moim braciom
którzy zmarli na szkorbut
na swojej skórze rysowałam wiosnę
później delikatnie każdemu do
ust przykładałam przegub
i pili z moich żył

mój mąż kilka razy mnie uderzył
mam szorstkie dłonie od płynu do naczyń
kilka razy próbował mnie ciosać jak kamień
gołymi dłońmi
stał się rzeźbiarzem

moje dziecko
w sklepieniach moich ud krzykiem
rozerwało kawałek skóry
a rozstępy stały się średniowiecznymi
arkadami zwiedzanymi przez japońskich
turystów

dobry 16 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
528 wyświetleń
przysłano: 7 marca 2001

Wojciech Giedrys

39
4 teksty
student filologii polskiej

Inne teksty autora

Oglądanie dziennika

Wojciech Giedrys, wiersz

Dwa teatry Szaniawskiego

Wojciech Giedrys, wiersz

*** (Nie mam cienia)

Wojciech Giedrys, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło