pierwszy (wiersz)

dilmunka

 

wczoraj

tak to było wczoraj

gdy zrozumiałam całą prawdę

o brzozach

 

łamane od kilku lat

na wersy na krzyż na śmierć

biało-czarne

biało-czerwone

 

gdy padały słowa

milczałam

jak grób do dzikiego lokatora

 

będą rosły nowe

większe i ładniejsze

właściwie już są i czekają

na wersy na krzyż na śmierć


wyśmienity 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
abojawiem 25 listopada 2012, 21:55
mnie poruszył i wciągnął (pewnie w otchłań poezji i świadomości istnienia)
roftt
roftt 26 listopada 2012, 13:15
nie jest źle, ale coś mi mi tu nie gra... "jak grób do dzikiego lokatora" może nie "do" tylko "dla" ostatni wers dopowiada to o czym już było, więc niczego nie wnosi. Pozdro.
Ata
Ata 26 listopada 2012, 13:36
zwróciłam uwagę podobnie jak poprzednik na ostatni wers, który niepotrzebnie się powtarza. Nie mniej jestem pod wrażeniem.
dilmunka
dilmunka 26 listopada 2012, 17:13
Witaj roftt i Agato - "milczałam jak grób do lokatora" więc na pewno nie dla :). Ostatni wers jest klamrą, czyli wzmocnieniem tych ważnych dla mnie słów.
Bardzo dziękuję za uważne przeczytanie i słowa komentarza.
Pozdrawiam serdecznie i ciepło.
668 wyświetleń
przysłano: 25 listopada 2012 (historia)
dilmunka

dilmunka

42 bahrajn
3 teksty 12 komentarzy

Inne teksty autora


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło