Koniec świata (wiersz)

Boobic

 

Świat się skończył po raz któryś
spod brudnych wełnianych hełmów 
sine kolby nosów wietrzą rychły koniec
 
dnia w którym mróz lizał palce stóp 
nie bardziej odświętnie 
niż zwykle pod wiaduktem 
znów ktoś się poszczał i mówi 
że mu cieplej a gdzieś dalej 
samozwańczy król życia
rzuca koroną by się wygodnie
wyrzygać Ona zaś dała mu w pidżamie 
z dziurą w kroku On nawet nie zdjął skarpetek
skończywszy kilka sekund przed końcem 
reklam
 
świat się skończył po raz któryś
jutro pewnie znów się skończy
jak sezon serialu gaz w zapalniczce
jak kawa w słoiku darmowe minuty
 
jak twoja do mnie cierpliwość
 
 
 
21.12.2012

niczego sobie+ 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 21 grudnia 2012, 16:06
Myślę, że każdy od czasu do czasu przeżywa swój prywatny koniec świata... a potem znajduje sobie nowy świat, kto wie czy nie lepszy.
Ata
Ata 21 grudnia 2012, 16:27
ta tematyka była do przewidzenia, podobnie jak w zimie - śnieg albo święta
ale
jest nawet ciekawie...
Paulina Wielbicka
Paulina Wielbicka 21 grudnia 2012, 23:09
Moje jest "jak sezon serialu", bo często to one wyznaczają jakiś koniec i początek. Opis brudnej codzienności świetny - "a mróz, który lizał palce stóp" tak sugestywne, że teraz będę sobie jego język wyobrażać ;)). Świetna diagnoza świata dziś.
541 wyświetleń
przysłano: 21 grudnia 2012 (historia)

Boobic

29 Częstochowa
10 tekstów 5 komentarzy

Inne teksty autora

Potop zawszony

Boobic, wiersz

Przebudzenie

Boobic, wiersz

Multikleks

Boobic, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło