Literatura

Bilety (wiersz)

Bogusz Jan Szulc

 

 

Odbijasz się w nieskończoności,

Ty, twój aparat i brudne oparcia foteli.

Podróż ucieka spod powiek,

a szmer kół odległych,

nie daje myślom zasnąć.

I zapach.

Ten sam od lat w każdym pociągu.

To w nim się utrwaliła,

pamięć o ludziach, którzy wysiedli,

o ich rozmowach,

o krzyżówkach rozwiązywanych na kolanach,

o nadziejach brzmiących cicho w słuchanych melodiach,

i o biletach,

umierających z każdą stacją, 

coraz bardziej. 

 

P.

(2012)

 


niczego sobie+ 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 25 grudnia 2012, 17:22
"(...) w nim
utrwaliła się pamięć o ludziach, którzy wysiedli,

o ich rozmowach,
(...) krzyżówkach rozwiązywanych na kolanach,
o nadziejach brzmiących cicho w słuchanych melodiach,

i o biletach, umierających
z każdą stacją, coraz bardziej."

tyle - wcześniej to bezbarwna paplanina..................dwa dobre wersy wstępu i
może będzie "wiersz"...
Bogusz Jan Szulc
Bogusz Jan Szulc 25 grudnia 2012, 17:33
Wiersz jest ilustracją do zdjęcia, nie chciałem go podawać bez zgody osoby na nim, ale chyba jednak muszę. 3.bp.blogspot.com/-IEXdEIneEzg/UCu-T6gN_aI/AAAAAAA…
Teraz ma sens?
szanta - Edyta Ślączka-Poskrobko
Piękny wiersz o podróży i podróżującym. Ładnie podane opisy, krótko, treściwie i malowniczo, dając pole wyobraźni- jak lubię. Nie sądzę aby było konieczne to co zrobiłeś- czyli podanie zdjęcia, które zainspirowało, bo według mnie wszystko w wierszu daje się odczytać dla inteligentnego, obytego ze skondensowaną myślą czytelnika. Jedyne co bym sugerowała, to zrezygnowanie z zaimka- ich, taki drobny kosmetyczny zabieg.
Mithril
Mithril 26 grudnia 2012, 10:15
taaak - zdjęcie nic nie wniosło, ale jak widać nie musi...

"bo według mnie wszystko w wierszu daje się odczytać dla inteligentnego, obytego ze skondensowaną myślą czytelnika"

dla wazeliny - opiekuna
Marzena P.S.
Marzena P.S. 26 grudnia 2012, 10:51
"bo pełnie jesteśmy pustych foteli..."
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 26 grudnia 2012, 12:25
Trzeba by jednak nad tekstem popracować, pomyśleć nad słowami: wielkimi typu "nieskończoność" (to taka pierwsza myśl, która przychodzi do głowy, a może jednak warto przedrzeć się przez skojarzenia narzucane przez pole zbiorowej świadomości i dotrzeć do istoty rzeczy; co w tym zwielokrotnionym obrazie jest istotne? dlaczego na to akurat zwracasz uwagę?), rozmyte/rozmarzone typu "i zapach" (widzę, że pociągami jeździsz, więc czy można dać z takim rozmarzeniem, pewnym zatrzymaniem - w końcu go wyróżniłeś w odrębnym wersie - coś, co odpowiada smrodkom pozostawianym w przedziałach? fajne jest to, co dalej piszesz, że ten zapach kumuluje wszystkich, zapach jest pamięcią po podróżnych - tego się trzymaj! to daje pewne wyobrażenie).

No i inwersje: "szmer kół odległych" - to doprawdy niczego nie wnosi do tekstu, a powoduje wrażenie wydumanego. Kierujesz swój wiersz w stronę codzienności, spraw zwykłych, przypatrując się światu, takie "natchnione" wyrażenia spłycają twoje wnioski i obrazy. Zresztą, czy koła pociągu są takie odległe, gdy się nim podróżuje? Odległe są gwiazdy i człowiek na drugim końcu świata ;)

Sporo jeszcze pracy przed tobą.
przysłano: 25 grudnia 2012 (historia)

Inne teksty autora

Początek
Bogusz Jan Szulc
Koty gorszego Boga
Bogusz Jan Szulc
bezdech
Bogusz Jan Szulc
Palce
Bogusz Jan Szulc
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca