Cienie (wiersz)

el-rosa

 

Okna szybami zamknęły ciemność

światło świec ociepla poddasze

koniuszkiem zmysłów dotykam,

 

pełnia pod górną wargą,

byłeś tak blisko, przekonywałeś,

kobieta strzygąc włosy

swojemu mężczyźnie staje się żoną.

 

Świece płoną z cichym westchnieniem.

 

Czarny jedwab przetkany srebrem

pod dłonią miękko się układa,

skroń opadła na pierś

delikatnie pulsuje oddechem,

 

chwytasz zębami bluzkę… przestań,

(nie przestawaj)

Krótko po męsku, wygodnie.

 

Szkoda, uśmiecham się do siebie

a płomień świecy śmignął w górę

i zgasł wspomnieniem.

 

 

                                                       

 

 

 

 

 


słaby+ 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
szanta
szanta 26 lutego 2013, 23:18
Podoba mi się pierwszy wers :) Zastanowiłabym się tylko nad koniecznością w pierwszej zwrotce czwartego. Może zostaw tam trzy wersy- ciekawie i zmysłowo t brzmi jak kończysz tylko tam. A wiersz wszak o zmysłach we wspomnieniu. Dobrze jest nie dopowiadać :)
el-rosa
el-rosa 27 lutego 2013, 23:57
Szanta, napisałam wcześniej podziękowania dla Ciebie ale gdzieś znikły. Poprawiłam wg Twojej rady i podoba mi się. Jeszcze raz dzięki serdeczne:) Eliza
505 wyświetleń
przysłano: 25 lutego 2013 (historia)
el-rosa

el-rosa

61 Warszawa
42 teksty 102 komentarze
Mama trzech synów, interesuje się florystyką, fitnessem, botaniką, medycyną, literaturą, yogą.Lubię poezję czytać głośno i deklamować.

Inne teksty autora

Był bal

el-rosa, wiersz

Po dniu na Parkiecie

el-rosa, wiersz

Święta w Sharjah

el-rosa, wiersz

Falenica. Dom obok tartaku.

el-rosa, wiersz

W półrocznym śnie

el-rosa, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło