Literatura

nieproszona (wiersz)

Robert Noszczyk

zerwać chcę

z poczuciem zagrożenia

z niszczącą siłą

co sumienie w pogorzelisko zamienia

 

znów zadzwoniła

 

potrzeba przyjaźni

bliskości

może przyzwyczajenia

ukryta szczerość

przykrywką wywarcia presji

 

wsłuchiwać się we władczy ton

w patetycznej obłudzie

która podmywa fundamenty ludzkiego szczęścia

 

słowna wpadka

melancholijna niezręczność

cały czas w mojej pamięci

a coraz bardziej się ciebie boję


słaby 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 11 marca 2013, 14:23
...ocena wystarczy
abojawiem 11 marca 2013, 14:28
nie wiem co, ale ten całkowicie (w przeciwieństwie do poprzedniego) odpowiada mi
Robert noszczyk
Robert noszczyk 11 marca 2013, 15:44
...aż tak fatalnie...ale dziękuję...

i dziękuję za drugą pozytywną opinię
Doremi
Doremi 12 marca 2013, 05:09
no to się uczepiła rzeczywiście

zakamuflowana presja, władczy ton, patetyczna obłuda...

z taką to zerwać nie bać się :)
Paulina Wielbicka
Paulina Wielbicka 12 marca 2013, 12:33
dla mnie za mało poezji. A to, co opisujesz - rzeczywiście bywa ;) i jeśli z autopsji współczuję!
Robert noszczyk
Robert noszczyk 12 marca 2013, 13:12
dokładnie z autopsji
przysłano: 11 marca 2013 (historia)

Inne teksty autora

wróć...
Robert noszczyk
by żyć potrzeba
Robert noszczyk
...
Robert noszczyk
tylko traumy...
Robert noszczyk
nie dane nam było
Robert noszczyk
zaplanowana hipokryzja
Robert noszczyk
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca