Literatura

zdrada (wiersz)

Elisawieta

gdy mnie zdradziłeś raz pierwszy

nie uraziło mnie to

nie obeszlo wcale

zazdrość? a na co komu to

przecież to takie płytkie małe

i jeszcze kilka kolejnych

przeboleć zdolałam

smyczy na szyję

Ci przecież zakładać nie chciałam

długo łudziłam się

że jestem dla ciebie magnesem

teraz już wiem

srogo przegrałam

przepadłam z kretesem


fatalny+ 6 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Dorka Wiśniewska 16 marca 2013, 06:28
Nie wierzę peelce, kiedy mówi, że pierwsza zdrada nie zabolała i nie obeszła.
Wiersz jest jak prośba - "zdradzaj ale wracaj, chcę wierzyć i dla ciebie oszukam samą siebie"
Za dużo też rymów gramatycznych. Można je odebrać na dwa sposoby
1. Że są one użyte świadomie i celowo, to przez nie autorka chce pokazać naiwność życiową i uczuciową peelki,
2. że Autorka inaczej nie potrafi, a to obniża wartość wiersza.
abojawiem 16 marca 2013, 08:37
najlepiej, a przynajmniej najskuteczniej samo życie nas uczy życia
Elisawieta 16 marca 2013, 09:26
chodziło mi by dać odczuć odbiorcy że podmiot w wierszu boi się samotności i konsekwencji z nią idących jednakże nawet sam przed sobą się do tego nie przyzna dlatego też nie jest napisane o tym wprost
Mithril
Mithril 16 marca 2013, 10:35
"nie uraziło mni to"

"nie obeszlo wcale"

"przeboleć zdolałam"

....................................wobec infantylnej i pamiętnikowej całości - ocena jak powyżej
przysłano: 16 marca 2013 (historia)

Inne teksty autora

Jestem...będę...
Elisawieta
mimo wad wielu
Elisawieta
czy istnieją cuda?
Elisawieta
nieuchronność
Elisawieta
nie znamy się
Elisawieta
nienasyceni
Elisawieta
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca