Literatura

Letnią porą (wiersz)

Konrad Koper

Letnią porą, szliśmy lasem trzymając się za ręce.

 

Było ciepło, choć twój miłosny uścisk jest cieplejszy.

Świeciło słońce, choć twój uśmiech  jest jaśniejszy.

 

Przed nami przebiegły dwa jelenie. ( Samiec i samica.)

Z dala od ludzi wyznałem miłość tobie.

Zaklęte słowa niosą się, jak śpiew ptaków, echo.

 

Nawet strumyk tajemniczo szemrze.

A  woda odbija osobliwy obraz.

 

 

 

 

 


niczego sobie 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
kobieta ze złą buzią
kobieta ze złą buzią 19 marca 2013, 09:26
ale ślicznie o tych jeleniach napisałeś.
niesamowity jesteś.
pozdrawiam z rykowiska :)
Ata
Ata 19 marca 2013, 21:57
brzmi trochę jak relacja... można by jeszcze popracować.
abojawiem 19 marca 2013, 22:37
co tu dużo/jeszcze mówić - osobliwy obraz
kobieta ze złą buzią
kobieta ze złą buzią 20 marca 2013, 08:38
mówić nie - ryczeć trzeba :)
przysłano: 19 marca 2013 (historia)

Inne teksty autora

Anegdota
Konrad Koper
Historia
Konrad Koper
W ogrodzie…
Konrad Koper
Życzenie
Konrad Koper
Porto
Konrad Koper
Figury
Konrad Koper
Boża indukcja
Konrad Koper
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca