Literatura

Strumień górski (wiersz)

Konrad Koper

Strumień między górami krąży.

 I grzmi jak krzyk boży.

 

Złe zamiary mają fale wzburzone,

które mają białą grzywę.

Na życie czyhają też wiry straszliwe.

Dramat dopełniają kłody rozrzucone.

 

Bohaterem jest ten, kto przejdzie na drugą stronę.

 

 

 

 

 


dobry– 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 26 marca 2013, 10:35
...to jest li tylko i wyłącznie patetyczny gniot
abojawiem 26 marca 2013, 12:33
po prostu (a więc przede wszystkim bez patosu)
Figa
Figa 26 marca 2013, 16:28
Wszystko jest napisane, nie mam pytań. To źle, bardzo źle...
Figa
Figa 26 marca 2013, 16:31
A tak w ogóle, to słyszałeś krzyk boży? Zamiarów z grzywami też nie widziałam, choć przyznam, że białe grzywy fal są ciekawe, ale nie w tym ujęciu. Ten tekst nie ma spójności, nie przypomina mi kompletnie opisu ani strumienia górskiego, ani nic
Ata
Ata 26 marca 2013, 18:08
byłam, czytałam i ... tyle. nie zabrałam nic ze sobą.
Doremi
Doremi 27 marca 2013, 00:26
Nio...ciężko iść na drugą stronę gdy
są wiry straszliwe
fale wzburzone
kłody rozrzucone

fajnie tą prawdę ująłeś :)
przysłano: 26 marca 2013 (historia)

Inne teksty autora

Dąb
Konrad Koper
Nasza sprawa
Konrad Koper
Nawiązanie
Konrad Koper
Z życia
Konrad Koper
Mur
Konrad Koper
Ostre są :
Konrad Koper
Zmiana statusu
Konrad Koper
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca