Literatura

Odwilż (wiersz)

Jan Pradera

Postarzał nam się las
szelesty liści
korony szumią w takt
śpiewnej modlitwy

 

Opadły ręce, wzrok
już nie tak ostry
w zbutwiałym pięknie, mrok
utula okrzyk

 

Milczące dusze, wiatr
nadzieja milczy
tłumionej piersi, wrzask
nadzieja milczy

 

Spragniona pytasz, skąd?
znaki odwilży
czułej pieszczoty rąk
nadzieja milczy


wyśmienity 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
abojawiem 29 kwietnia 2013, 18:26
do mnie trafia i już (chociaż niekoniecznie tak, jak do tarczy w dziesiątkę, ale to może i lepiej)
Angiee
Angiee 30 kwietnia 2013, 14:58
ładnie powiedziane :)
+plus mechanik tomek zimakowski
Mars , Wenus , wzrok , mrok - faktycznie oklepane .
"milczące dusze ... tłumionej piersi" - to już właściwie bełkot , "sałata słowna" .
Rymowanie mocno trącące częstochowszczyzną . Albo jakimś potwornie kiczowatym , "nawiedzonym" neopogaństwem .
Jan Pradera 3 maja 2013, 01:34
Neopogaństwo zwykle jest nawiedzone, a co do "częstochowszczyzny" sorry, ale inaczej mi nie dźwięczało, a miałem ochotę napisać rytmiczny i rwany wiersz
przysłano: 29 kwietnia 2013 (historia)

Inne teksty autora

Niedoczas
Jan Pradera
Abulia
Jan Pradera
Bozon Higgsa
Jan Pradera
Odwaga
Jan Pradera
Wyrocznia
Jan Pradera
Letarg
Jan Pradera
Alienacja
Jan Pradera
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca