Przed Zmierzchem (wiersz)

Konrad Koper

Była to chwila , kiedy w pełni nasze zmysły działały.

Urzekało nas zachodzące słońce.

Pachniały drzewa kwitnące.

Nad jeziorem ptaki latały  i szuwary kaczki poruszały.

W wodzie odbijał się nasz obraz.

Na słońce spojrzeliśmy jeszcze raz.

Było to ulotne dnia zakończenie.

Ostatnie jego tchnienie.

Wszystko to razem połączone.

Było jak symfonii zgrane.

Z każdą chwilą coś z niej uchodziło.

Coś się na naszych oczach kończyło.

 

Dzień powiedział dobranoc.

Nastała letnia księżycowa noc.


słaby– 5 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 1 maja 2013, 11:42
gniot i to mega
Laura
Laura 1 maja 2013, 11:47
Dziękujemy za relację z...

"Dzień powiedział dobranoc"

Noc rzekła dzień dobry :)
Ir
Ir 1 maja 2013, 11:52
'...ulotne dni zakończenie...ostatnie tchnienie..." i inne zużyte rekwizyty.
Nic nowego nie znajduję w Twoim pisaniu.
abojawiem 1 maja 2013, 12:42
z czymś w tym wierszu jednak przesadziłeś i Ty sam bardzo dobre wiesz z czym, ale to jest silniejsze od umiaru. a szkoda
409 wyświetleń
przysłano: 1 maja 2013 (historia)

Konrad Koper

37 Poznań
1 artykuł 386 tekstów 863 komentarze

Inne teksty autora

Dąb

Konrad Koper, wiersz

Nasza sprawa

Konrad Koper, wiersz

Nawiązanie

Konrad Koper, wiersz

Z życia

Konrad Koper, wiersz

Mur

Konrad Koper, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło