Dnieje (wiersz)

Jan Pradera

Był romans i zapał wielki
odciążył spękane usta
wspomnienia zagajnik cierpki
murszał

 

A potem bez happy endów 
zgryzotę przyszło ugościć
był  płacz i  zgrzytanie zębów
mądrości

 

Dziś mówisz,  wszystko to mrzonka
jak księżyc na nieboskłonie
a miłość gałązka wątła
spłonie

 

Noc, potok i głaz zostały
zaspane jak gruszki w popiele
i świeżość i las miedziany 
dnieje


dobry 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Jan Pradera 9 maja 2013, 17:41
Czyli, że mulący ?
abojawiem 10 maja 2013, 08:20
jestem usatysfakcjonowany (do końca)
Usunięto 1 komentarz
718 wyświetleń
przysłano: 9 maja 2013 (historia)

Jan Pradera

26 Warszawa
24 teksty 55 komentarzy

Inne teksty autora

Niedoczas

Jan Pradera, wiersz

Abulia

Jan Pradera, wiersz

Bozon Higgsa

Jan Pradera, wiersz

Odwaga

Jan Pradera, wiersz

Wyrocznia

Jan Pradera, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło