Literatura

Urządziłem sobie przepaść (wiersz)

Vragoo

całkiem nieźle się urządziłem

w mojej prywatnej przepaści

wyrwie pośrodku czasu

 

mam tutaj ogień i zgraną talię kart

zawsze wygrywam

chociaż marzę by choć raz przegrać

 

znów przyszłaś

mimo drutu kolczastego myśli

rozszalałych kłów przeszłości

zbyt dobrze wiem

nie widzieć nie oznacza zapomnieć

 

mówisz że przecież za oknem

nie ma piekła

lecz nieba wolisz nie przyprowadzać

to coś pomiędzy jest najgorsze

 

moim zbawieniem jest więc powietrze

ty też nim oddychasz

to utrzymuje mnie przy życiu

 

bo przecież jestem chory

na serce

niebezpiecznie kamiennieje


wyśmienity 4 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
abojawiem 11 maja 2013, 23:42
no właśnie, jak sam powiedziałeś ‘całkiem nieźle’
calvados
calvados 22 stycznia 2014, 10:38
Niuanse, połączenia skojarzeń, balansujesz przyjemnie, tak nam się zdaje, że serce kamienieje i przychodzi obojętność... bdb.
marzena 11 maja 2020, 08:00
,,zbyt dobrze wiem
nie widzieć nie oznacza zapomnieć" to bardzo boli, to piękne słowa.
Vragoo
Vragoo 15 maja 2020, 19:21
Marzena, dziękuję za komentarz i opinię:) teraz dopiero zauważyłem, pozdrawiam
przysłano: 11 maja 2013 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca