Literatura

Intymność (wiersz)

Jan Pradera

Spójrz !


Oto gwiazd strumienie
to do nich wyszliśmy z wody

 

Dzisiaj mi brak tylko pasji

i paru słów które znam ze słyszenia
niestety struny głosowe kształtują się do 14 roku życia
więc nigdy już ich nie wypowiem

 

Powinnaś być dalej
wtedy roiłbym o tobie

idealizował
uświęcał w nieskazitelnej piękności
nieświadom brudnej popielniczki i papilotów


Chciałbym jeszcze poczuć
jaśniej

bardziej wyraziście
krew uderzającą do mózgu
zapach rozkoszy
ból po głębokim dźgnięciu nożem
i to wszystko w jednej sekundzie
zamiast życia wiecznego

 

Nie patrzę już w lustro

odbicie kaleczy prawdą
odrdzewia blizny

 

W niektóre letnie wieczory nawiedza miłość
odchodzi wraz z nadejściem rosy


fatalny+ 6 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
szanta - Edyta Ślączka-Poskrobko
Nie patrzę już w lustro

odbicie kaleczy prawdą
odrdzewia blizny - to jest fajne.
to z kolei ciekawy pomysł ale chyba pierwszy wers nieco źle sformułowany:
W niektóre letnie wieczory jest miłość
odchdzi wraz z nadejściem rosy

reszta jakaś przegadana i rozmyta
Ata
Ata 10 lipca 2013, 21:39
"Nie patrzę już w lustro
odbicie kaleczy prawdą
odrdzewia blizny" - dla mnie tylko to..
Bogusław Uściński 10 marca 2015, 11:05
A gwiazd strumienie dla których człowiek jeszcze jako nieczłowiek wyszedł z wody?
Piękne
przysłano: 7 lipca 2013 (historia)

Inne teksty autora

Niedoczas
Jan Pradera
Abulia
Jan Pradera
Bozon Higgsa
Jan Pradera
Odwaga
Jan Pradera
Wyrocznia
Jan Pradera
Letarg
Jan Pradera
Alienacja
Jan Pradera
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca