62 (wiersz)

taryfiarzgazu

trzy minuty do
wrzucenia pizzy do pieca,
piszę esa, pyk,
plusz już wypłynął szsz na powierzchnię, a do tego 22:22
i to znów przypadkiem jedna myśl, druga,
w szklance kranówki
rozpuszcza się kolejne dobre synchro,
kolejna dobra, lodowata, teraz drzwi,
już poszła,
wracam,
co ty tam w domu tak grzejesz,
nie ma oddźwięku,
obudź się,
margines na połowę kartki, kurwa,
jeszcze mi tu nóż zaplanuj na urodziny,
idź lepiej zjedz,
boś chudy, babcia też wydzwania,
w urzędzie to ci w kurzu leżą,
smacznego,
nie wiem,
nie oddycham prawdą,
przecież się pogubisz w tych karteluszkach,
weź daj,
zero zero zgłoś się,
do stopienia sera

 


niczego sobie 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
abc
abc 27 lipca 2013, 09:30
to wiersz z tych, co to trzeba się treści domyślać, a w domu grzeję jedynie kompot dla babi bo lubi makowinę. ;-)
taryfiarzgazu
taryfiarzgazu 27 lipca 2013, 19:19
babi lubi makowinę i kompot z kluskami :)
408 wyświetleń
przysłano: 26 lipca 2013 (historia)
taryfiarzgazu

taryfiarzgazu

110 Ziema
167 tekstów 4 nagrania 69 komentarzy

Inne teksty autora

my?lop?ot

taryfiarzgazu, wiersz

163

taryfiarzgazu, wiersz

05:49

taryfiarzgazu, opowiadanie

state of status ( I )

taryfiarzgazu, wiersz

oto (162)

taryfiarzgazu, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło