Gniew (wiersz)

Bulimia

rzęzi, rzęzi nie mogąc dobić
a niech go pieprzą przeklęte
anioły
gwałciły go ma skrzydła
wbijały, wbijały mu nóż w plecy
coraz nowe pióra leciały
z rany
zlepione krwią
a ta suka mówiła, że jestem
tylko człowiekiem
tlenione włosy czarne usta i myśli
że kręcąc tyłkiem wlezie
do łóżka samego papieża
taki jest odwet za twoje
cholerne słowa
nie chcę słuchać dłużej
co mam powiedzieć, że byłam pijana
idź bo nie dam ci kasy
nie wiem czy słucha
bo zszyła misia czarną nitką i teraz
przyszywa mu łatkę truskawkę
a ja go zjem
dlaczego życie takie popieprzone
bracia
leżą zaćpani pod bramą
a gliny kopią ich nie czują
i tak już nic


niczego sobie 19 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
954 wyświetlenia
przysłano: 21 stycznia 2000

Bulimia

35
8 tekstów
o sobie? chyba nie znam jeszcze siebie zbyt dobrze...

Inne teksty autora

Wiersz Przemocny

Bulimia, wiersz

szczur

Bulimia, wiersz

Żal

Bulimia, opowiadanie

Polly

Bulimia, opowiadanie

Inwokacja

Bulimia, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło