manual spirit (wiersz)

elffi

w domu skrzypiącym zapachem sosny
odbijają sie echem krzyki pięt
masujących podłogę
niebieski zegar z kukułką
co godzinę kradnie czas

staję się szybą odzdzielającą mnie od
prażące ciepło
mruczy każdym białym włoskiem
rozpoczynamy show

    mamy papierowe twarze
    unosimy się na wietrze
    pociągani za sznureczki
    zatańczymy coś dla ciebie

rewolwerowy pisk jelit
    * * *
w domu skrzypiącym zapachem drzewa
odbija sie echem śpiew pięt
całujących podłogę
niebieski zegar z kukułką
dyplomatycznie przestał działać

roztrzaskana szyba woła o krew
więc głową krzyczymy całość
przylatują aktorzy tym razem grający widzów
rozpoczynamy show

    mamy papierowe twarze
    unosimy się na wietrze
    pociągani za sznureczki
    zatańczymy coś dla ciebie

zabiłem dziś ostatniego
jestem czerwonym widzem
w tragikomedii świata
uśmiecham się i dalej bezwstydnie
patrzę światu w słońce

niczego sobie 24 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
472 wyświetlenia
przysłano: 9 maja 2001

elffi

25 tekstów 2 komentarze

Inne teksty autora

Ale cyrk

elffi, opowiadanie

Gdzieś się zgubiliśmy.

elffi, opowiadanie

zaraz wybuchnie

elffi, wiersz

Do porzucającego

elffi, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło