morze... (wiersz)

adam if6was9

napisałem to kilka lat temu na lekcję polskiego w liceum - dostałem 5 .... ciekawe czy wam też sie spodoba [więc zobaczmy - Skc]
Morze... Wieczór...
Słońce ucieka w mrok oblewając złotą krwią
Niezliczone zastępy fal, które zdają się toczyć
zacięty bój z piaskiem, próbując wyrwać coraz
to nowy skrawek plaży i zagarnąć go w
głębie morskiej otchłani...
Tam... Tam! Wśród morskich zastępów, powiewając
białą czupryną, wyjechał na spienionym rumaku
morski generał, aby zaraz runąć w dół z niszczycielską
siłą rujnując nadbrzeżne, piaskowe szańce...
Podobni do swego władcy, majestatyczni morscy
żołnierze bijąc białymi brodami, to o siebie, to o ląd
giną by znów się odrodzić, gdzieś w wodnej głębi
i powrócić do zaciekłego boju...
Wiatr... on jest ponad wojną, popycha do boju
morskie szwadrony, to znów rzuca w morze niezliczone
zastępy małych, piaskowych rycerzyków, którzy boleśnie kolą
fale i giną aby w spokoju spocząć na dnie...
Wiatr... oszalały śmiertelną grą, znów jest na lądzie,
formuje coraz to nowe oddziały, bezustannie zmieniając
ich kształt i ustawienie. Zaraz i one ruszą do boju, a na ich
miejsce nadejdą nowe. Tam, w koszarnych wydmach,
niekończące się zastępy plażowych rycerzyków rozpoczynają
swoją wędrówkę do walki z morzem, słuchając
urywanej muzyki drzew... A drzewa...
Stoją jak publiczność na wielkim stadionie
coraz to wyrywając się z krzykiem i tonąc w burzy oklasków,
lub stojąc cicho w zamyśleniu i bezgłośnej obserwacji...
Tylko chmury nie biorą udziału szaleństwie tej
bitwy. Ciągną nieskończonymi szeregami... nie wiadomo skąd...
nie wiadomo dokąd... giną za horyzontem wraz z krwawym
słońcem, niemym obserwatorem, w wieczności...

słaby 7 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
embarkakao 20 grudnia 2006, 18:13
w nienaturalnym spokoju kocham oglądać walki fal.
obrazowy i działa na tą twórczą część umysłu;]
490 wyświetleń
przysłano: 24 maja 2001

adam if6was9

43
1 tekst
ściąłem włosy i żałuję ale za to zapuściłem brodę - mam podarte dżinsy i niechęć do dresów i białych kołnieżyków


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło